W tym artykule przeczytasz między innymi o:
- patronie ulicy
- upamiętnieniu patrona
Twórca legendarnego Dywizjonu 303. Historia Zdzisława Krasnodębskiego, o której warto pamiętać
Był jednym z tych, którzy zapisali się w historii polskiego lotnictwa złotymi zgłoskami. Dowodził legendarnym Dywizjonem 303, walczył w najtrudniejszych momentach II wojny światowej i przeszedł drogę od młodego ochotnika do pułkownika. Kim był Zdzisław Krasnodębski – człowiek o pseudonimie „Król”?
Od ochotnika do pilota
Zdzisław Krasnodębski urodził się 10 lipca 1904 roku w Woli Osowińskiej, w rodzinie o silnych tradycjach patriotycznych – jego dziadek był powstańcem styczniowym zesłanym na Sybir. Już jako nastolatek zetknął się z dramatami historii – w wieku 11 lat stracił matkę, a kilka lat później sam wziął udział w wojnie.
W 1920 roku, mając zaledwie 16 lat, zgłosił się jako ochotnik do wojska i walczył w wojnie polsko-bolszewickiej, biorąc udział m.in. w bitwie nad Niemnem.
Po maturze wstąpił do Szkoły Podchorążych Lotnictwa w Dęblinie, gdzie rozpoczęła się jego droga ku przestworzom. Szybko dał się poznać jako zdolny i ambitny pilot – w kolejnych latach rozwijał swoje umiejętności, służąc w jednostkach myśliwskich.
Dowódca i lider
W latach 30. Krasnodębski piął się po szczeblach kariery wojskowej. Dowodził m.in. 111 Eskadrą Myśliwską, a następnie III/1 Dywizjonem Myśliwskim. Wyróżniał się nie tylko umiejętnościami pilotażu, ale także zdolnościami dowódczymi.
We wrześniu 1939 roku stanął do walki z niemieckim lotnictwem. Już 3 września jego samolot został zestrzelony – pilot uratował się skokiem ze spadochronem. Mimo odniesionych ran wrócił do jednostki i kontynuował walkę aż do ewakuacji z kraju.
Droga przez Francję do Wielkiej Brytanii
Po opuszczeniu Polski Krasnodębski przedostał się do Francji, gdzie walczył w składzie francuskiego lotnictwa. Gdy sytuacja stała się beznadziejna, ewakuował się do Wielkiej Brytanii – miejsca, które miało stać się areną jego największych dokonań.
Dywizjon 303 – legenda Bitwy o Anglię
2 sierpnia 1940 roku objął dowództwo Dywizjonu 303 – jednej z najsłynniejszych jednostek myśliwskich II wojny światowej. Już kilka tygodni później dywizjon wszedł do walki w Bitwie o Anglię.
6 września 1940 roku Krasnodębski został ciężko ranny po zestrzeleniu jego samolotu. Z poparzeniami trafił do szpitala, gdzie został odznaczony Krzyżem Srebrnym Orderu Virtuti Militari przez generała Władysława Sikorskiego.
Choć nie wrócił już do czynnej służby bojowej jako pilot, jego rola w tworzeniu i prowadzeniu Dywizjonu 303 pozostaje nieoceniona.
Życie na emigracji
Po wojnie, jak wielu polskich żołnierzy, nie wrócił do kraju. Początkowo przebywał w Wielkiej Brytanii, później wyjechał do Południowej Afryki, by ostatecznie osiedlić się w Kanadzie.
Tam zaczynał od pracy fizycznej – był m.in. kierowcą taksówki – ale z czasem znalazł zatrudnienie w branży lotniczej i przemysłowej. Jednocześnie aktywnie działał w środowiskach polonijnych, dbając o pamięć o polskiej historii i dziedzictwie.
Powrót do ojczyzny
Zmarł 3 sierpnia 1980 roku w Toronto. Przez lata spoczywał na kanadyjskim cmentarzu, jednak w 2013 roku jego prochy – wraz z prochami żony Wandy, uczestniczki powstania warszawskiego – zostały sprowadzone do Polski.
Uroczysty pogrzeb odbył się w 2014 roku na Powązkach Wojskowych w Warszawie.












Napisz komentarz
Komentarze