W tym artykule przeczytasz między innymi o:
- wojennej drodze Witolda „Tolo” Łokuciewskiego,
- jego służbie w Dywizjonie 303,
- walkach nad Francją i Wielką Brytanią.
Od Dęblina do obrony Warszawy
Witold Łokuciewski urodził się w 1917 roku w Nowoczerkasku. Jego rodzina wkrótce przeniosła się do Wilna. Po ukończeniu szkoły i zdaniu matury w 1935 roku rozpoczął naukę w Szkole Podchorążych Lotnictwa w Dęblinie.
Szkołę ukończył w 1938 roku i otrzymał przydział do 112. eskadry myśliwskiej 1. pułku lotniczego w Warszawie. Już rok później musiał wykorzystać zdobyte umiejętności w prawdziwej walce.
Podczas kampanii wrześniowej 1939 roku uczestniczył w obronie Warszawy, latając na polskich myśliwcach PZL P.11. 6 września zgłosił prawdopodobne zniszczenie niemieckiego bombowca Ju 87.
Po agresji Związku Radzieckiego na Polskę wraz z eskadrą opuścił kraj. Przez Rumunię, Jugosławię i Włochy przedostał się do Francji, gdzie kontynuował walkę.
Walczył także nad Francją
W maju 1940 roku Łokuciewski rozpoczął działania bojowe we Francji. Latał na samolotach Morane-Saulnier MS.406. 10 czerwca 1940 roku w rejonie Romorantin zestrzelił niemiecki bombowiec Heinkel He 111.
Za udział w kampanii francuskiej został odznaczony francuskim Croix de Guerre.
Po upadku Francji polscy lotnicy zostali ewakuowani do Wielkiej Brytanii. Łokuciewski dotarł tam w czerwcu 1940 roku. Niedługo później rozpoczął jeden z najbardziej znanych etapów swojej wojennej służby.
„Tolo” w Dywizjonie 303
Od 2 sierpnia 1940 roku Witold Łokuciewski był pilotem Dywizjonu 303. Wziął udział w walkach podczas Bitwy o Anglię.
7 września odniósł pierwsze zwycięstwo powietrzne nad Wielką Brytanią. Kilka dni później, 15 września, został ranny podczas lotu bojowego. Nie zamierzał jednak na długo rozstawać się z lotnictwem i wkrótce powrócił do służby.
Za swoje zasługi został 18 września 1940 roku odznaczony przez Naczelnego Wodza gen. Władysława Sikorskiego Krzyżem Srebrnym Orderu Wojennego Virtuti Militari.
W 1941 roku otrzymał również brytyjski Distinguished Flying Cross, jedno z najważniejszych odznaczeń przyznawanych za wybitne zasługi w lotnictwie.
20 listopada 1941 roku został dowódcą eskadry „A” Dywizjonu 303.
Zestrzelony i uwięziony
13 marca 1942 roku jego Spitfire został uszkodzony podczas lotu nad okupowaną Francją. Pilot musiał awaryjnie lądować i dostał się do niemieckiej niewoli.
Po leczeniu trafił do Stalagu Luft III w Żaganiu, obozu przeznaczonego dla alianckich lotników.
Łokuciewski nie zamierzał jednak biernie czekać na zakończenie wojny. W sierpniu 1943 roku uczestniczył w próbie ucieczki 26 więźniów z obozu. Po kilku dniach został schwytany przez Niemców w Legnicy.
Brał również udział w przygotowaniach do słynnej Wielkiej Ucieczki ze Stalagu Luft III.
Po wojnie wrócił do Dywizjonu 303
W maju 1945 roku został oswobodzony. Po powrocie do Anglii ponownie związał się z Dywizjonem 303.
29 listopada 1945 roku został do niego przydzielony, a od 1 lutego 1946 roku pełnił funkcję dowódcy dywizjonu. Kierował nim aż do jego rozwiązania w grudniu tego samego roku.
Był to symboliczny moment kończący jeden z najważniejszych rozdziałów historii polskich lotników walczących u boku aliantów.
Powrót do Polski i trudne lata
W 1947 roku Łokuciewski wrócił do Polski. Początkowo pracował jako instruktor w Aeroklubie Lubelskim w Świdniku.
Jego wojenne zasługi nie uchroniły go jednak przed powojenną rzeczywistością polityczną. Został zwolniony z lotnictwa z powodów politycznych. Pracował m.in. w kancelarii adwokackiej, a później był zastępcą kierownika Spółdzielni Pracy „Wapno-Beton” w Lublinie.
Dopiero po politycznej odwilży 1956 roku ponownie przyjęto go do lotnictwa wojskowego.
W latach 1959–1964 był szefem pilotów w Instytucie Technicznym Wojsk Lotniczych. Następnie w latach 1969–1971 pełnił funkcję attaché wojskowego w Londynie.
W 1974 roku przeszedł na emeryturę.
Ostatnie lata i pamięć
Witold Łokuciewski przez kolejne lata angażował się w działalność środowisk kombatanckich. Był członkiem Rady Naczelnej ZBoWiD, a w latach 1988–1990 zasiadał w Radzie Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa.
Zmarł 17 kwietnia 1990 roku w Warszawie. Został pochowany na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach.
Pamięć o słynnym pilocie przetrwała. Jego wizerunek został umieszczony na samolocie myśliwskim MiG-29 nr 83 należącym do 23. Bazy Lotnictwa Taktycznego.
„Tolo” – człowiek, który nie poddał się historii
Historia Witolda Łokuciewskiego to znacznie więcej niż lista wojennych zwycięstw i odznaczeń. To opowieść o człowieku, który jako młody pilot stanął do obrony Warszawy, później walczył we Francji i Wielkiej Brytanii, przeżył rany, niewolę i próbę ucieczki, a po wojnie musiał zmierzyć się z rzeczywistością, która na wiele lat odsunęła go od ukochanego lotnictwa.
Mimo wszystkich przeciwności pozostał związany z mundurem i lotnictwem. Dziś Witold „Tolo” Łokuciewski pozostaje jednym z symboli pokolenia polskich pilotów, którzy podczas II wojny światowej walczyli o wolność Polski i Europy.

Napisz komentarz
Komentarze