<rss version="2.0" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/">
    <channel>
        <atom:link href="https://www.gazetabemowa.pl/rss/articles/pl" rel="self" type="application/rss+xml" />
        <title><![CDATA[ Najnowsze artykuły - Gazeta Bemowa ]]></title>
        <link>https://www.gazetabemowa.pl/artykuly</link>
        <description><![CDATA[Czytaj najnowsze artykuły w naszym portalu.]]></description>
        <language>pl</language>
        <copyright><![CDATA[Gazeta Bemowa]]></copyright>
        <lastBuildDate>Wed, 07 Oct 2026 21:10:24 +0200</lastBuildDate><item>
            <title><![CDATA[Kolejne konsultacje nad uchwałą krajobrazową. Mieszkańcy mogą zgłaszać uwagi do 15 października]]></title>
            <link>https://www.gazetabemowa.pl/artykul/642,kolejne-konsultacje-nad-uchwala-krajobrazowa-mieszkancy-moga-zglaszac-uwagi-do-15-pazdziernika</link>
            <guid>https://www.gazetabemowa.pl/artykul/642,kolejne-konsultacje-nad-uchwala-krajobrazowa-mieszkancy-moga-zglaszac-uwagi-do-15-pazdziernika</guid>
            <pubDate>Wed, 07 Oct 2026 21:10:24 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.gazetabemowa.pl/data/articles/xga-4x3-kolejne-konsultacje-nad-uchwala-krajobrazowa-mieszkancy-moga-zglaszac-uwagi-do-15-pazdziernika-1791400224.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Po latach kolejnych prób Warszawa ponownie pracuje nad uchwałą krajobrazową. Dokument ma określić zasady dotyczące reklam, szyldów, ogrodzeń i obiektów małej architektury. Tym razem miasto rozpoczęło procedurę od początku. Obecny projekt można oceniać w ramach konsultacji społecznych, które potrwają do 15 października 2026 roku</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><strong>W tym artykule przeczytasz o:</strong></p><ul><li class="ck-list-marker-bold" data-list-item-id="ea3139c0929a62bf8e5c3721783a83ed7"><strong>historii prac nad uchwałą krajobrazową w Warszawie;</strong></li><li class="ck-list-marker-bold" data-list-item-id="ece4069e88a39cc5aeea7a7d6b3d380fb"><strong>tym, co przewiduje obecny projekt;</strong></li><li class="ck-list-marker-bold" data-list-item-id="e9984ca9d3e99ff8c4e5212afa19f9f06"><strong>jak i do kiedy można zgłaszać swoje uwagi.</strong></li></ul><h2>To już kolejne podejście Warszawy</h2><p>Historia warszawskiej uchwały krajobrazowej sięga 2017 roku, kiedy miasto rozpoczęło pierwsze konsultacje projektu. W 2018 roku jego zmieniona wersja została wyłożona do publicznego wglądu. Po rozpatrzeniu zgłoszonych uwag projekt trafił pod obrady Rady Warszawy.</p><p>16 stycznia 2020 roku radni przyjęli uchwałę nr XXV/697/2020 w sprawie zasad i warunków sytuowania obiektów małej architektury, tablic reklamowych i urządzeń reklamowych oraz ogrodzeń. Dokument nie zaczął jednak obowiązywać.</p><p>26 lutego 2020 roku Wojewoda Mazowiecki stwierdził nieważność uchwały. Wskazał m.in. na naruszenia procedury jej przyjmowania. Chodziło między innymi o brak ponownych konsultacji społecznych po wprowadzeniu zmian w projekcie oraz brak uzgodnienia ostatecznego kształtu dokumentu z wojewódzkim konserwatorem zabytków.</p><p>Miasto zaskarżyło rozstrzygnięcie wojewody, jednak Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w grudniu 2020 roku oddalił skargę. W efekcie Warszawa musiała ponownie przeprowadzić procedurę.</p><figure class="image image_resized" style="width:80.62%;"><img style="aspect-ratio:1418/1064;" src="https://static2.gazetazoliborza.pl/data/wysiwig/2026/10/07/img-20261005-154023.jpg" width="1418" height="1064"></figure><h2>Był jeszcze projekt z 2023 roku</h2><p>Kolejną wersję uchwały miasto przedstawiło w 2023 roku. Warszawa określała ją wówczas jako trzecią prezentację projektu poddanego opinii publicznej. Dokument powstał z uwzględnieniem wcześniejszych doświadczeń oraz rozstrzygnięć sądów administracyjnych.</p><p>Tamta procedura również nie doprowadziła jednak do uchwalenia obowiązujących przepisów.</p><p>W 2025 roku Warszawa zdecydowała się rozpocząć prace od nowa. 10 lipca 2025 roku Rada m.st. Warszawy przyjęła uchwałę nr XXIII/893/2025 o przystąpieniu do sporządzenia nowej uchwały krajobrazowej. Jednocześnie wygaszona została poprzednia procedura.</p><p>Nowy dokument ma być przygotowany już w oparciu o aktualne przepisy dotyczące planowania przestrzennego.</p><h2>Mieszkańcy mogli zgłaszać swoje oczekiwania jeszcze przed powstaniem projektu</h2><p>Nowa procedura przewidziała możliwość udziału mieszkańców już na etapie przygotowywania projektu. W 2025 roku Warszawa zbierała wnioski dotyczące tego, co powinno znaleźć się w nowych regulacjach. Można było wskazywać między innymi, jakich zasad dotyczących reklam, ogrodzeń czy małej architektury oczekują mieszkańcy.</p><p>Termin składania tych wniosków upłynął 14 września 2025 roku.</p><p>Po tym etapie miasto przygotowało projekt, który obecnie został przedstawiony mieszkańcom.</p><figure class="image image_resized" style="width:80.03%;"><img style="aspect-ratio:1425/1069;" src="https://static2.gazetazoliborza.pl/data/wysiwig/2026/10/07/img-20260907-190113.jpg" width="1425" height="1069"></figure><h2>Co ma regulować uchwała?</h2><p>Pełna nazwa dokumentu brzmi: „uchwała w sprawie zasad i warunków sytuowania obiektów małej architektury, tablic reklamowych i urządzeń reklamowych oraz ogrodzeń”.</p><p>W praktyce oznacza to regulowanie czterech podstawowych elementów miejskiej przestrzeni:</p><ul><li data-list-item-id="e2d0f8029522807fdda68a66b56660acf">reklam i urządzeń reklamowych;</li><li data-list-item-id="e6d5abac7bf518e58ea3d7f6295e44b11">szyldów;</li><li data-list-item-id="e2ef7de2b89c389a4e5d4452adfa4d184">ogrodzeń;</li><li data-list-item-id="e4571b12602066691d7310e78217230f1">obiektów małej architektury.</li></ul><p>Projekt ma określać m.in. zasady ich sytuowania, wygląd, rozmiary oraz dopuszczalne formy w różnych częściach Warszawy. Celem jest dostosowanie tych elementów do lokalnych uwarunkowań przestrzennych i ochrona miejskiego krajobrazu.</p><p>To oznacza, że przepisy mogą mieć znaczenie nie tylko dla właścicieli czy operatorów reklam. Dotyczą również przedsiębiorców umieszczających szyldy, właścicieli nieruchomości planujących ogrodzenia, a także przestrzeni publicznych, w których pojawiają się elementy małej architektury.</p><h2>Konsultacje już trwają</h2><p>Obecny etap jest szczególnie istotny, ponieważ mieszkańcy mogą odnieść się już do konkretnego projektu uchwały.</p><p>Konsultacje społeczne rozpoczęły się <strong>15 września i potrwają do 15 października 2026 r.</strong> Projekt jest dostępny w Biuletynie Informacji Publicznej m.st. Warszawy oraz w siedzibie Biura Architektury i Planowania Przestrzennego przy al. Jerozolimskich 44.</p><p>Do zakończenia konsultacji można składać uwagi dotyczące proponowanych rozwiązań.</p><h2>Jak zgłosić uwagę?</h2><p>Najprościej zrobić to przez internetowy formularz dostępny na stronie konsultacji miasta.</p><p>Uwagi można również przesłać:</p><ul><li data-list-item-id="ed7cbb01da8da1573c909e2865e9e8f1b">e-mailem na adres krajobrazowa@um.warszawa.pl;</li><li data-list-item-id="e9664ed5b356894f64edc2658d808a3c0">przez ePUAP Urzędu m.st. Warszawy;</li><li data-list-item-id="e92e0914c0c252246fe7f48a3cb6e214c">przez adres do doręczeń elektronicznych Urzędu;</li><li data-list-item-id="ed57ab43cb50688694aa56ff40552dd97">pocztą na adres Biura Architektury i Planowania Przestrzennego przy al. Jerozolimskich 44;</li><li data-list-item-id="e6335b77742ce46c56fa5c403fed2a824">osobiście w kancelarii Biura Architektury i Planowania Przestrzennego.</li></ul><p>Miasto udostępniło również oficjalny formularz uwag.</p><p>W zgłoszeniu należy podać m.in. imię i nazwisko albo nazwę podmiotu, adres zamieszkania lub siedziby oraz – jeżeli się go posiada – adres e-mail. Można również wskazać, czy jest się właścicielem lub użytkownikiem wieczystym nieruchomości, której dotyczy uwaga.</p><figure class="image image_resized" style="width:80.43%;"><img style="aspect-ratio:1140/855;" src="https://static2.gazetazoliborza.pl/data/wysiwig/2026/10/07/img-20261005-153942.jpg" width="1140" height="855"></figure><h2>Można porozmawiać z autorami projektu</h2><p>Nie trzeba ograniczać się do wysłania formularza. W trakcie konsultacji miasto organizuje także spotkania i punkty konsultacyjne.</p><p><strong>8 października, w godzinach 16:30–19:00, działać będzie stacjonarny punkt konsultacyjny w Biurze Architektury i Planowania Przestrzennego przy al. Jerozolimskich 44</strong>. To ostatni z dwóch zaplanowanych punktów – wcześniejszy odbył się 23 września. Na miejscu można porozmawiać z osobami pracującymi nad projektem, a także uzyskać pomoc przy składaniu uwagi.</p><p>Odbyło się również otwarte spotkanie online 30 września.</p><p>Miasto przewidziało ponadto telefoniczne konsultacje pod numerem 22 325 81 08. Najbliższy termin to <strong>12 października</strong> <strong>w godzinach 13:00–16:00.</strong></p><h2>Co dalej?</h2><p>15 października kończy się etap konsultacji. Nie oznacza to jeszcze wejścia uchwały w życie.</p><p>Po zakończeniu konsultacji zgłoszone uwagi zostaną rozpatrzone, a projekt będzie dalej procedowany. Dopiero po zakończeniu całej procedury i przyjęciu uchwały przez Radę m.st. Warszawy będzie można mówić o obowiązujących w Warszawie nowych zasadach dotyczących reklam, szyldów, ogrodzeń i małej architektury. Na razie więc uchwała krajobrazowa pozostaje projektem.</p><p>Dla mieszkańców konsultacje są jednak okazją do zwrócenia uwagi na konkretne problemy występujące w ich najbliższym otoczeniu, od sposobu umieszczania reklam i szyldów po wygląd ogrodzeń czy innych elementów wpływających na charakter ulic, osiedli i przestrzeni publicznych.</p><p>Uwagi można zgłaszać do 15 października 2026 roku.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Metro na Bemowie zmieni trasy autobusów]]></title>
            <link>https://www.gazetabemowa.pl/artykul/641,metro-na-bemowie-zmieni-trasy-autobusow</link>
            <guid>https://www.gazetabemowa.pl/artykul/641,metro-na-bemowie-zmieni-trasy-autobusow</guid>
            <pubDate>Tue, 06 Oct 2026 12:50:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.gazetabemowa.pl/data/articles/xga-4x3-metro-na-bemowie-zmieni-trasy-autobusow-1791284121.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Budowa bemowskiego odcinka II linii metra zbliża się do końca. Wraz z uruchomieniem stacji Lazurowa, Chrzanów i Karolin zmieni się układ komunikacji autobusowej w tej części Warszawy. Zarząd Transportu Miejskiego rozpoczął konsultacje społeczne, które potrwają do 25 października.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><strong>W tym artykule przeczytasz między innymi o:</strong></p><ul><li class="ck-list-marker-bold" data-list-item-id="e16ae206c4f19506862db43e565a06c35"><strong>metrze na Bemowie</strong></li><li class="ck-list-marker-bold" data-list-item-id="efe6560dd37b9a1dcac96d91c3d7d259e"><strong>konsultacjach w kwestii transportu miejskiego</strong></li></ul><p>Nowe stacje II linii metra mają nie tylko ułatwić podróże mieszkańcom Bemowa. Zmiany w komunikacji obejmą także Ursus, Włochy i Wolę. ZTM przygotował propozycję nowego układu linii autobusowych i chce poznać opinie pasażerów przed jego wprowadzeniem.</p><p>Jak podkreśla ZTM, metro powinno stać się podstawą podróży w tej części miasta. Po wydłużeniu linii M2 do Karolina mieszkańcy Bemowa zyskają szybkie połączenie ze Śródmieściem, Pragą-Północ i Targówkiem.</p><h2>Trzy nowe stacje M2</h2><p>Po zakończeniu budowy pasażerowie będą mogli korzystać z trzech nowych stacji:</p><ul><li data-list-item-id="eed23a684f170cccb615e05607c6a1a90"><strong>Lazurowa (C03)</strong>,</li><li data-list-item-id="ef998a387e54dba10575f83c8eccff8c1"><strong>Chrzanów (C02)</strong>,</li><li data-list-item-id="e6d59577214f305e91f0d94564d01fca6"><strong>Karolin (C01)</strong>.</li></ul><p>Z nowych stacji mają korzystać nie tylko mieszkańcy Bemowa, ale również osoby dojeżdżające z Ursusa, Włoch oraz miejscowości pod Warszawą.</p><p>ZTM chce tak przebudować układ autobusów, aby zapewnić wygodne przesiadki do metra i jednocześnie poprawić połączenia pomiędzy poszczególnymi dzielnicami.</p><h2>Co zmieni się w autobusach?</h2><p>Jedną z najważniejszych zmian będzie powrót autobusów, które obecnie tymczasowo kończą trasy w rejonie stacji metra Bemowo, na pętlę znajdującą się przy stacji Lazurowa.</p><p>Sama pętla zmieni nazwę na <strong>Metro Lazurowa</strong>.</p><p>Zmiany mają również poprawić dojazd mieszkańców północnej części Ursusa do stacji <strong>Karolin</strong>. ZTM zapowiada także korekty wybranych połączeń lokalnych i międzydzielnicowych.</p><p>Trasy istniejących linii tramwajowych mają natomiast pozostać bez zmian.</p><h2>ZTM pyta mieszkańców o zdanie</h2><p>Proponowany układ komunikacyjny jest obecnie przedmiotem konsultacji społecznych. ZTM zachęca do udziału przede wszystkim mieszkańców Bemowa, Ursusa, Włoch i Woli.</p><p>Opinie można przekazywać za pośrednictwem ankiety dostępnej na stronie konsultacji. Zaplanowano również spotkania i dyżury, podczas których będzie można porozmawiać z przedstawicielami ZTM, zadać pytania i zgłosić swoje uwagi.</p><h3>Terminy konsultacji:</h3><ul><li data-list-item-id="e220e4215d8a9244deef4b88eb9976539"><strong>11 października</strong>, godz. 10:00–13:00 – spotkanie online,</li><li data-list-item-id="e40512bfaf10346a5e47cd0b14db2292b"><strong>13 października</strong>, godz. 14:00–16:00 – dyżur telefoniczny pod numerem 22 45 94 168,</li><li data-list-item-id="ec0ab36a4ec38298c650627e697d95af0"><strong>15 października</strong>, godz. 17:00–20:00 – Bemowo, Urząd Dzielnicy Bemowo przy ul. Powstańców Śląskich 70,</li><li data-list-item-id="edf956165c0f173e209cb871d3b07207a"><strong>16 października</strong>, godz. 17:00–20:00 – Ursus, Dom Kultury „Miś” przy ul. Zagłoby 17,</li><li data-list-item-id="edc4b803253ff41c2605d23f57b1d6740"><strong>21 października</strong>, godz. 17:00–20:00 – Wola, Współdzielnik w Wola Parku przy ul. Górczewskiej 124,</li><li data-list-item-id="eeafbe6a328720763a10e1b101cd7622c"><strong>22 października</strong>, godz. 17:00–20:00 – Włochy, Artystyczny Dom Animacji przy ul. ks. J. Chrościckiego 14.</li></ul><p>Konsultacje społeczne potrwają <strong>do 25 października 2026 roku</strong>. Mieszkańcy mogą wziąć w nich udział za pośrednictwem <a href="https://konsultacje.um.warszawa.pl/processes/m2?utm_source=chatgpt.com">strony konsultacji społecznych</a>.</p><p>Ostateczny układ komunikacji po uruchomieniu nowych stacji M2 będzie więc zależał również od uwag pasażerów. ZTM chce, aby nowe trasy odpowiadały nie tylko przebiegowi metra, ale także codziennym potrzebom mieszkańców okolicznych dzielnic.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Syreny alarmowe zawyją na Mazowszu. Znamy termin ćwiczeń SYRENA-26]]></title>
            <link>https://www.gazetabemowa.pl/artykul/640,syreny-alarmowe-zawyja-na-mazowszu-znamy-termin-cwiczen-syrena-26</link>
            <guid>https://www.gazetabemowa.pl/artykul/640,syreny-alarmowe-zawyja-na-mazowszu-znamy-termin-cwiczen-syrena-26</guid>
            <pubDate>Tue, 06 Oct 2026 11:26:57 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.gazetabemowa.pl/data/articles/xga-4x3-syreny-alarmowe-zawyja-na-mazowszu-znamy-termin-cwiczen-syrena-26-1791278817.png" type="image/png" medium="image" /><description>Od 12 do 16 października mieszkańcy Warszawy i całego Mazowsza mogą usłyszeć syreny alarmowe. To element ćwiczeń SYRENA-26, których celem jest sprawdzenie działania systemu alarmowania i ostrzegania ludności. Sygnały będą miały wyłącznie charakter ćwiczebny – nie oznaczają realnego zagrożenia.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><strong>W tym artykule przeczytasz między innymi o:</strong></p><ul><li class="ck-list-marker-bold" data-list-item-id="e68d93a9413d9f9df2459ac3e95604dc7"><strong>syrenach alarmowych</strong></li><li class="ck-list-marker-bold" data-list-item-id="e62a9f086ca872734824f110d55d257f6"><strong>ćwiczeniach SYRENA-26</strong></li></ul><p>Ćwiczenia SYRENA-26 odbędą się w dniach 12–16 października 2026 roku na terenie województwa mazowieckiego. W ich trakcie uruchamiane będą syreny alarmowe, aby sprawdzić sprawność systemu ostrzegania mieszkańców oraz procedury reagowania obowiązujące w sytuacjach kryzysowych.</p><h2>Jak będzie wyglądał sygnał alarmowy?</h2><p>Podczas ćwiczeń emitowany będzie ciągły, jednominutowy dźwięk syren alarmowych. Jak informuje Urząd m.st. Warszawy, sygnały będą służyły wyłącznie do celów szkoleniowych i testowych.</p><p>Mieszkańcy, którzy usłyszą syreny, nie muszą podejmować żadnych działań. Nie będzie to oznaczało wystąpienia rzeczywistego zagrożenia.</p><p>Władze apelują o zachowanie spokoju i przypominają, że uruchomienie syren w tym terminie jest związane z zaplanowanymi ćwiczeniami.</p><h2>Warszawiacy będą mogli zgłosić słyszalność syren</h2><p>W czasie ćwiczeń ważne będzie również sprawdzenie, czy sygnały alarmowe są słyszalne w poszczególnych częściach miasta.</p><p>W tym celu w serwisie Warszawa 19115 zostanie uruchomiony specjalny formularz. Za jego pośrednictwem mieszkańcy będą mogli przekazać informacje o słyszalności syren w swojej okolicy.</p><p>Ćwiczenia mają pomóc w ocenie funkcjonowania systemu alarmowania i ostrzegania ludności na Mazowszu oraz w sprawdzeniu przygotowania służb i instytucji do reagowania.</p><p>Warto pamiętać: syreny, które będzie słychać w dniach 12–16 października, są elementem ćwiczeń SYRENA-26. Nie oznaczają realnego zagrożenia.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Spływ kajakowy Pilicą z Warki – pomysł na krótki wypad z Warszawy]]></title>
            <link>https://www.gazetabemowa.pl/artykul/638,splyw-kajakowy-pilica-z-warki-pomysl-na-krotki-wypad-z-warszawy</link>
            <guid>https://www.gazetabemowa.pl/artykul/638,splyw-kajakowy-pilica-z-warki-pomysl-na-krotki-wypad-z-warszawy</guid>
            <pubDate>Wed, 30 Sep 2026 11:18:56 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.gazetabemowa.pl/data/articles/xga-4x3-splyw-kajakowy-pilica-z-warki-pomysl-na-krotki-wypad-z-warszawy-1790759937.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Są takie dni, kiedy nie potrzeba wielkiej wyprawy, hotelu ani długiej listy miejsc do zobaczenia. Wystarczy kilka kanapek, koc, strój kąpielowy i kajak. Najlepiej na spokojnej rzece, która szybko przypomina, że nie zawsze trzeba się spieszyć.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Na nasz jednodniowy wypad wybraliśmy Pilicę w okolicach Warki. Nie mieliśmy ochoty na długą, wymagającą trasę, dlatego zdecydowaliśmy się na odcinek liczący około ośmiu kilometrów. To był bardzo dobry wybór: wystarczająco długo, żeby nacieszyć się rzeką, a jednocześnie bez poczucia, że cały dzień podporządkowaliśmy wiosłowaniu.<br>&nbsp;</p><h3><strong>Z Warszawy do Warki – przez krainę sadów</strong></h3><p>Dojazd z Warszawy zajął nam niewiele ponad godzinę. Czas podróży zależy oczywiście od miejsca startu i ruchu na drodze, ale Warka leży na tyle blisko stolicy, że dobrze sprawdza się jako cel jednodniowej wycieczki.</p><p>Im bliżej miasta, tym wyraźniej zmienia się krajobraz. Zamiast gęstej zabudowy pojawiają się pola, niewielkie miejscowości i sady, z których słynie ten region. Rzędy jabłoni, grusz i śliw ciągną się wzdłuż drogi, a sama podróż staje się przyjemną częścią wyjazdu.</p><p>Po warszawskim pośpiechu taki widok działa zaskakująco kojąco. Telefony nadal mogą dzwonić, a lista spraw do załatwienia nie znika, ale za oknem wszystko wygląda tak, jakby toczyło się trochę wolniej.<br>&nbsp;</p><h3>Organizacja spływu</h3><figure class="image"><img style="aspect-ratio:2048/1536;" src="https://static2.gazetazoliborza.pl/data/wysiwig/2026/09/30/whatsapp-image-2026-09-14-at-15-16-06.jpeg" alt="" width="2048" height="1536"><figcaption>zdjęcie Karolina Kołodziejska</figcaption></figure><p>Samochód zostawiliśmy przy miejscu zakończenia trasy. Firma kajakowa przewiozła nas stamtąd na start spływu, dzięki czemu po dopłynięciu nie musieliśmy organizować powrotu po auto. Całość przebiegła sprawnie, a obsługa była bardzo życzliwa i pomocna.</p><p>Płynęliśmy trzyosobowym kajakiem, co okazało się dodatkową atrakcją. Taki skład wymaga odrobiny współpracy: trzeba ustalić rytm, pilnować kierunku i czasem zdecydować, kto wiosłuje, a kto przez chwilę odpoczywa. Nie przyjechaliśmy jednak nad Pilicę, żeby bić rekordy. Chodziło o spokojne płynięcie, rozmowę i oglądanie brzegów z perspektywy wody.</p><h3>&nbsp;</h3><h3>Pilica – spokojna, ale nie monotonna</h3><figure class="image"><img style="aspect-ratio:2048/1536;" src="https://static2.gazetazoliborza.pl/data/wysiwig/2026/09/30/whatsapp-image-2026-09-24-at-09-49-20.jpeg" alt="" width="2048" height="1536"><figcaption>zdjęcie Karolina Kołodziejska</figcaption></figure><p>Pilica pozytywnie nas zaskoczyła. Na naszym odcinku była szeroka i przeważnie spokojna, choć miejscami nurt wyraźnie przyspieszał. Rzeka pomagała nam płynąć, ale nie pozwalała całkiem zapomnieć o wiosłach.</p><p>Tego dnia dodatkowym utrudnieniem był silny, zmienny wiatr. Kiedy wiał w plecy, można było zwolnić i pozwolić, by większość pracy wykonał nurt. Chwilę później podmuchy utrudniały utrzymanie kierunku i trzeba było wiosłować mocniej. Przy mocnym słońcu wiatr miał jednak także dobrą stronę – przyjemnie chłodził.</p><p>Warto pamiętać, że warunki na rzece zależą od pogody i poziomu wody. Pilica jest popularną rzeką rekreacyjną, ale nawet na łatwej trasie potrzebne są kamizelki asekuracyjne, rozsądek i trasa dopasowana do doświadczenia uczestników. Przed wypłynięciem najlepiej zapytać organizatora o aktualny stan rzeki.</p><p>&nbsp;</p><h3>Lasy, łąki i piaszczyste brzegi</h3><p>Krajobraz na trasie często się zmieniał. Raz płynęliśmy wśród drzew, po chwili mijaliśmy otwarte łąki i pola, a dalej znów pojawiał się las. Szczególnie dobrze wyglądały sosny odbijające się w wodzie.</p><p>Choć rano byliśmy jeszcze w Warszawie, na rzece szybko straciliśmy poczucie bliskości miasta. Zamiast klaksonów i ulicznego szumu słyszeliśmy wodę, ptaki, wiatr w koronach drzew i od czasu do czasu głosy osób odpoczywających na brzegu.</p><p>W kilku miejscach widzieliśmy rodziny, namioty i niewielkie biwaki. Jedni zatrzymali się zapewne na kilka godzin, inni planowali zostać nad rzeką dłużej. Pilica zdecydowanie sprzyja niespiesznemu odpoczynkowi.</p><p>Pod koniec sierpnia ptaków było mniej niż można się spodziewać wiosną, ale spotkaliśmy kaczki i łabędzie. Śpiące na wodzie kaczki z daleka wyglądały jak kawałki drewna. Dopiero kiedy jedna z nich się poruszyła, zorientowaliśmy się, na co patrzymy.</p><p>To jeden z uroków kajaka: poruszamy się cicho i jesteśmy blisko tafli wody, dlatego łatwiej zauważyć ptaki, rośliny przy brzegu czy niewielkie ryby. Trzeba tylko obserwować je z dystansu i nie dokarmiać – pozostawienie przyrody w spokoju jest dla niej najlepsze.</p><h3><br>Mielizny i niespodziewana kąpiel nóg</h3><figure class="image"><img style="aspect-ratio:2048/1536;" src="https://static2.gazetazoliborza.pl/data/wysiwig/2026/09/30/whatsapp-image-2026-09-24-at-09-47-50.jpeg" alt="" width="2048" height="1536"><figcaption>zdjęcie Karolina Kołodziejska&nbsp;</figcaption></figure><p>Na trasie kilka razy trafiliśmy na bardzo płytkie miejsca. Kajak osiadał na dnie i trzeba było wysiąść, wejść do wody oraz przeciągnąć go przez mieliznę. Nie było to szczególnie uciążliwe; w upalny dzień chłodna woda przynosiła ulgę, a krótki spacer urozmaicał spływ.</p><p>Takie płycizny są jednak kolejnym powodem, by przed wyjazdem sprawdzić warunki. Ich liczba i uciążliwość mogą się zmieniać wraz z poziomem wody. Przy wysiadaniu warto też uważać na śliskie lub nierówne dno i dobrze zabezpieczyć telefon oraz inne rzeczy, które nie powinny zamoknąć.</p><h3><br>Przystanek na dzikiej plaży<br>&nbsp;</h3><figure class="image"><img style="aspect-ratio:2048/1536;" src="https://static2.gazetazoliborza.pl/data/wysiwig/2026/09/30/whatsapp-image-2026-09-24-at-09-48-22.jpeg" alt="" width="2048" height="1536"><figcaption>zdjęcie Karolina Kołodziejska</figcaption></figure><p>Najprzyjemniejszym momentem był postój na niewielkiej, piaszczystej plaży. Nie było tam leżaków, baru ani muzyki – tylko rzeka, piasek, słońce i nasze koce. Zjedliśmy kanapki, odpoczęliśmy i przez chwilę po prostu nic nie robiliśmy.</p><p>Właśnie wtedy najlepiej zrozumieliśmy, po co wybiera się na taki spływ. Nie dla liczby pokonanych kilometrów ani kolejnej atrakcji do odhaczenia, lecz dla kilku godzin, podczas których czas płynie trochę inaczej.</p><p>Po postoju zabraliśmy wszystkie rzeczy i śmieci. Dzikie miejsca mają swój urok właśnie dlatego, że nie są zagospodarowane – warto zostawić je w takim stanie, w jakim chciałoby się je zastać.</p><p>&nbsp;</p><h3>Osiem kilometrów w sam raz na spokojny wypad</h3><figure class="image"><img style="aspect-ratio:2048/1536;" src="https://static2.gazetazoliborza.pl/data/wysiwig/2026/09/30/whatsapp-image-2026-09-14-at-15-16-05-5.jpeg" alt="" width="2048" height="1536"><figcaption>zdjęcie Karolina Kołodziejska</figcaption></figure><p>Trasę liczącą około ośmiu kilometrów pokonaliśmy w nieco ponad dwie godziny. W tym czasie zdążyliśmy zrobić postój, przeprowadzić kajak przez płycizny, obserwować ptaki i spokojnie nacieszyć się krajobrazem.</p><p>Na końcu byliśmy wypoczęci, choć przyjemnie zmęczeni. To ten rodzaj zmęczenia, po którym człowiek ma więcej energii niż przed wyjazdem: kilka godzin na świeżym powietrzu, trochę ruchu, słońce, woda i dużo zieleni zrobiły swoje.<br>&nbsp;</p><h3>Czy warto wybrać się na spływ Pilicą z Warki?</h3><figure class="image"><img style="aspect-ratio:2048/1536;" src="https://static2.gazetazoliborza.pl/data/wysiwig/2026/09/30/whatsapp-image-2026-09-14-at-15-16-06-2.jpeg" alt="" width="2048" height="1536"><figcaption>zdjęcie Karolina Kołodziejska</figcaption></figure><p>Zdecydowanie tak, szczególnie jeśli szuka się prostego pomysłu na jednodniowy wyjazd z Warszawy. Warka jest stosunkowo blisko, a przy dobrej organizacji cała logistyka sprowadza się do rezerwacji kajaka, dojazdu i spakowania kilku potrzebnych rzeczy.</p><p>Krótka trasa będzie dobrym wyborem dla osób, które chcą odpocząć, a nie spędzić całego dnia na intensywnym wiosłowaniu. Nie oznacza to jednak, że można zlekceważyć bezpieczeństwo. Kamizelka asekuracyjna powinna być założona przez cały spływ, dzieci muszą pozostawać pod stałą opieką dorosłych, a decyzję o wypłynięciu trzeba dostosować do pogody, poziomu wody i własnych umiejętności.</p><p>Nam osiem kilometrów w zupełności wystarczyło. Było trochę ruchu, trochę przygody, chwila plażowania i sporo czasu na zwykłe patrzenie przed siebie.</p><p>&nbsp;</p><h3>Pilica pod koniec lata</h3><figure class="image"><img style="aspect-ratio:2048/1536;" src="https://static2.gazetazoliborza.pl/data/wysiwig/2026/09/30/whatsapp-image-2026-09-24-at-09-47-12.jpeg" alt="" width="2048" height="1536"><figcaption>zdjęcie Karolina Kołodziejska</figcaption></figure><p>Wybraliśmy się nad Pilicę pod koniec sierpnia. Słońce nadal mocno grzało, ale na niektórych drzewach pojawiały się już pojedyncze żółte liście. Lato było jeszcze obecne, choć pierwsze oznaki jesieni dawały o sobie znać.</p><p>Pomyśleliśmy wtedy, że warto tu wrócić o innej porze roku. Jesienią brzegi muszą wyglądać zupełnie inaczej, choć chłodniejsza pogoda wymaga już lepszego przygotowania i odpowiedniego ubrania.</p><p>Do Warszawy wróciliśmy trochę zmęczeni, lekko opaleni i naprawdę zrelaksowani. Ten wyjazd po raz kolejny przypomniał mi, że nie zawsze trzeba jechać daleko, żeby odpocząć. Czasem wystarczy godzina drogi, kajak i rzeka płynąca własnym tempem. Pilica nadaje się do tego znakomicie.</p><p>&nbsp;</p><p><span style="color:black;"><strong>Artykuł w ramach cyklu „Rzeki Mazowsza” powstał we współpracy z Samorządem Województwa Mazowieckiego. &nbsp;</strong></span></p><figure class="image"><img style="aspect-ratio:1390/375;" src="https://static2.gazetazoliborza.pl/data/wysiwig/2026/08/13/image.jpeg" alt="" width="1390" height="375"></figure> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Patroni bemowskich ulic #30 Karol Miarka]]></title>
            <link>https://www.gazetabemowa.pl/artykul/637,patroni-bemowskich-ulic-30-karol-miarka</link>
            <guid>https://www.gazetabemowa.pl/artykul/637,patroni-bemowskich-ulic-30-karol-miarka</guid>
            <pubDate>Tue, 29 Sep 2026 14:36:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.gazetabemowa.pl/data/articles/xga-4x3-patroni-bemowskich-ulic-30-karol-miarka-1790685580.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Ulica Miarki to jedna z ulic na Bemowie. Kim jest jej patron? O tym w trzydziestej edycji Patronów bemowskich ulic.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><strong>W tym artykule przeczytasz między innymi o:</strong></p><ul><li class="ck-list-marker-bold" data-list-item-id="e0f3767f971b4bbffb9a0210d41b18ffc"><strong>patronie ulicy</strong></li><li class="ck-list-marker-bold" data-list-item-id="e73c87c9dd5b1ed318f0b8aa99f1c2a3a"><strong>historii jego życia</strong></li></ul><p>Karol Miarka – człowiek, który walczył o polskość Górnego Śląska. Był nauczycielem, pisarzem i wydawcą</p><p>Karol Miarka starszy był jedną z ważniejszych postaci polskiego życia społecznego i kulturalnego na Górnym Śląsku w XIX wieku. Nauczyciel, pisarz, publicysta i drukarz angażował się w rozwój polskich organizacji, wydawał prasę i książki, a także sprzeciwiał się germanizacji. Za swoją działalność był wielokrotnie sądzony i więziony.</p><p>Karol Miarka, nazywany Starszym lub Ojcem, urodził się 22 października 1825 roku w Pielgrzymowicach. Pochodził z rodziny nauczycielskiej – jego ojciec Antoni również był nauczycielem. Sam Miarka przez wiele lat zajmował się edukacją, zanim jego działalność zaczęła obejmować coraz szersze obszary życia społecznego i kulturalnego.</p><p>Po ukończeniu Królewsko-Katolickiego Seminarium Nauczycielskiego w Głogówku w 1846 roku pracował jako nauczyciel ludowy w Lędzinach, Urbanowicach i Piotrowicach. Od 1850 roku uczył w rodzinnych Pielgrzymowicach. Był również organistą, pisarzem gminnym oraz sędzią polubownym.</p><h2>Od nauczyciela do działacza społecznego</h2><p>Istotne znaczenie dla kształtowania poglądów Miarki miało spotkanie z Bernardem Bogedainem, rzecznikiem nauki języka polskiego wśród Polaków na Śląsku. Poznał go w 1853 roku podczas wizytacji szkoły w Pielgrzymowicach.</p><p>Miarka coraz mocniej angażował się w działalność na rzecz polskiego życia społecznego i kulturalnego na Górnym Śląsku. Współpracował m.in. z „Gwiazdką Cieszyńską”, a także utrzymywał kontakty z Józefem Ignacym Kraszewskim i Władysławem Bełzą.</p><p>W latach 1868–1869 redagował „Zwiastun Górnośląski”. Rok później rozpoczął wydawanie „Katolika” – pisma, które odegrało znaczącą rolę w życiu polskiej społeczności Górnego Śląska.</p><p>Miarka nie ograniczał się jednak do działalności prasowej. Założył Księgarnię Katolicką, zainicjował serię wydawniczą „Biblioteka Katolicka”, wydawał kalendarze i angażował się w tworzenie kolejnych organizacji społecznych i gospodarczych.</p><h2>Sprzeciw wobec germanizacji</h2><p>Działalność Miarki przypadła na okres nasilonego konfliktu wokół kwestii narodowych i językowych na Górnym Śląsku. Związany z niemiecką partią Centrum, sprzeciwiał się polityce Kulturkampfu i germanizacji.</p><p>Jego działalność spotykała się z represjami ze strony władz. W ciągu dekady wytoczono mu 16 procesów, które kończyły się karami finansowymi lub więzieniem.</p><p>Miarka angażował się również w działalność społeczną. W 1879 roku założył komitet pomocy dla głodującej ludności Śląska. Wcześniej uczestniczył także w działalności politycznej i w 1876 roku kandydował na posła do parlamentu.</p><h2>Drukarnia i działalność wydawnicza</h2><p>W latach 1875–1880 Miarka działał w Mikołowie, gdzie założył własną drukarnię. Oprócz „Katolika” wydawał tam kolejne publikacje, w tym tygodnik „Monika”.</p><p>Prasa i książki były dla niego nie tylko działalnością zawodową. Łączył publicystykę z tematyką społeczną, historyczną i kulturalną Górnego Śląska. W swoich utworach sięgał do lokalnych podań, folkloru, historii i języka mieszkańców regionu.</p><h2>Pisał o Śląsku i jego historii</h2><p>Miarka pozostawił po sobie wiele utworów literackich. Wśród nich znalazły się m.in. „Góra Klemensowa”, „Szwedzi w Lędzinach”, „Husyci na Górnym Śląsku”, „Sądy boże”, „Petronela, pustelnica na Górze św. Anny” oraz „Bóg widzi”.</p><p>W 1865 roku opublikował także „Głos wołającego na puszczy górnośląskiej, czyli o stosunkach ludu polskiego na pruskim Śląsku”. W swoich książkach często wykorzystywał ludowe opowieści, gawędy i przysłowia, przybliżając czytelnikom historię i kulturę regionu.</p><p>W 1881 roku, ze względu na pogarszający się stan zdrowia, kolejny wyrok sądowy oraz szykany władz, sprzedał „Katolika” ks. Stanisławowi Radziejewskiemu. Drukarnię przekazał natomiast swojemu synowi Karolowi Miarce młodszemu, który później rozwinął ją w nowoczesny zakład poligraficzny.</p><p>Karol Miarka starszy zmarł 15 sierpnia 1882 roku w Cieszynie. Został pochowany na Cmentarzu Komunalnym w Cieszynie.</p><p>Jego działalność wykraczała daleko poza pisarstwo. Przez dziesięciolecia angażował się w edukację, prasę, wydawnictwa i tworzenie polskich organizacji społecznych. Dzięki temu zapisał się w historii jako jedna z postaci, które współtworzyły polskie życie społeczne i kulturalne Górnego Śląska w XIX wieku.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Dziki w Warszawie coraz większym problemem]]></title>
            <link>https://www.gazetabemowa.pl/artykul/636,dziki-w-warszawie-coraz-wiekszym-problemem</link>
            <guid>https://www.gazetabemowa.pl/artykul/636,dziki-w-warszawie-coraz-wiekszym-problemem</guid>
            <pubDate>Fri, 25 Sep 2026 12:08:28 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.gazetabemowa.pl/data/articles/xga-4x3-dziki-w-warszawie-coraz-wiekszym-problemem-1790330909.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Ponad 18 tysięcy zgłoszeń dotyczących dzików, 302 kolizje drogowe i 186 zgłoszeń ataków na ludzi – to dane z Warszawy od początku 2026 roku do końca sierpnia. Miasto podkreśla, że monitoruje sytuację i reaguje na przypadki zagrożenia. Jednocześnie Warszawa zabiega o rozwiązania, które pozwoliłyby ograniczyć konflikty między mieszkańcami a dzikimi zwierzętami.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><strong>W tym artykule przeczytasz między innymi o:</strong></p><ul><li class="ck-list-marker-bold" data-list-item-id="ea025e3143e4508cc404bd66e29022982"><strong>dzikach w Warszawie</strong></li><li class="ck-list-marker-bold" data-list-item-id="e27de04a5d699a0a4ad20ae7624d189fe"><strong>danych dotyczących zgłoszeń z uczestnictwem dzików</strong></li><li class="ck-list-marker-bold" data-list-item-id="e1b5075213c0096b35d1e4398ed2bce0d"><strong>nowych przepisach</strong></li></ul><p>Dziki coraz częściej pojawiają się nie tylko na obrzeżach stolicy i w pobliżu lasów. Mieszkańcy spotykają je na osiedlach, w parkach, na terenach rekreacyjnych, przy drogach, a także w sąsiedztwie szkół i przedszkoli. Warszawa przekonuje, że skala problemu wymaga zarówno bieżących interwencji, jak i długofalowych działań.</p><p>Według danych przedstawionych przez miasto, <strong>od początku stycznia do końca sierpnia 2026 roku odnotowano 18 082 zgłoszenia dotyczące dzików</strong>. W tym czasie doszło także do <strong>302 kolizji drogowych z udziałem tych zwierząt oraz 186 zgłoszeń ataków na ludzi</strong>.</p><h2>Miasto monitoruje sytuację</h2><p>Warszawa od lat prowadzi monitoring populacji dzików, działania interwencyjne oraz kampanie edukacyjne. Lasy Miejskie – Warszawa od 2025 roku wykorzystują do inwentaryzacji zwierząt także metody teledetekcyjne.</p><p>Przeprowadzone w ubiegłym roku badanie wykazało obecność około <strong>3031 dzików</strong>. W 2026 roku inwentaryzacja jest powtarzana, a jej wyniki mają zostać przedstawione w raporcie końcowym.</p><p>Równolegle przygotowywana jest ekspertyza naukowa dotycząca obecności dzików w aglomeracji warszawskiej. Ma ona pomóc w lepszym poznaniu liczebności populacji, jej zachowania i przystosowania do życia w mieście.</p><h2>Co z dzikami, które pojawiają się na osiedlach?</h2><p>Problemem są przede wszystkim zwierzęta, które tracą naturalny dystans wobec człowieka i regularnie pojawiają się w przestrzeni zurbanizowanej.</p><p>Do 2018 roku Warszawa stosowała m.in. odłów i relokację dzików. Później, w związku z przepisami dotyczącymi afrykańskiego pomoru świń (ASF), przemieszczanie zwierząt zostało ograniczone, co uniemożliwiło powrót do tej metody.</p><p>Jak podaje miasto, <strong>od 2022 roku do 31 sierpnia 2026 roku zredukowano w Warszawie 1876 dzików</strong> – 1326 w wyniku odłowu z uśmierceniem oraz 550 w ramach odstrzału.</p><p>Jednocześnie Warszawa podkreśla, że <strong>na terenach leśnych znajdujących się w granicach miasta dziki pozostają w swoim naturalnym środowisku</strong>.</p><h2>Warszawa chce zmian w przepisach</h2><p>Stolica od kilku lat zabiega również o możliwość stosowania innych metod ograniczania konfliktów z dzikami. W 2025 roku miasto zwróciło się do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi w sprawie zniesienia ograniczeń dotyczących alternatywnych metod postępowania. Warszawa pytała również o możliwość wykorzystania antykoncepcji u dzików.</p><p>W odpowiedzi wskazano, że obecnie <strong>ani w Polsce, ani w Unii Europejskiej nie ma dopuszczonego środka antykoncepcyjnego dla dzików</strong>.</p><h2>Specjalny zespół ma szukać rozwiązań</h2><p><strong>2 czerwca 2026 roku oficjalnie powołano Zespół ds. dzikich zwierząt na terenie m.st. Warszawy.</strong> W jego pracach uczestniczą naukowcy, eksperci, przedstawiciele miasta, instytucji publicznych oraz organizacji społecznych. Są wśród nich przedstawiciele m.in. Polskiej Akademii Nauk, SGGW oraz Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie.</p><p>Eksperci pracują w pięciu obszarach: <strong>legislacji, populacji i behawioru, edukacji, socjologii oraz urbanistyki</strong>.</p><p>Celem zespołu jest wypracowanie długofalowych rozwiązań, które pozwolą ograniczyć konflikty między ludźmi i dzikimi zwierzętami, przy jednoczesnym uwzględnieniu bezpieczeństwa mieszkańców, ochrony przyrody i dobrostanu zwierząt.</p><h2>Nowe przepisy dotyczące dzików w Warszawie</h2><p>Ważna zmiana nastąpiła <strong>22 września 2026 roku</strong>. Sejmik Województwa Mazowieckiego przyjął uchwałę dotyczącą ograniczenia populacji dzików na terenie Warszawy. Przewiduje ona możliwość podejmowania działań wobec konkretnych zwierząt, które m.in. utraciły naturalny lęk przed człowiekiem i regularnie pojawiają się na terenach zurbanizowanych, w pobliżu zabudowy mieszkaniowej czy obiektów użyteczności publicznej, jeśli stwarzają nadzwyczajne zagrożenie dla życia lub zdrowia.</p><p><strong>Uchwała nie oznacza automatycznego odstrzału dzików ani nie wprowadza z góry ustalonego limitu zwierząt.</strong> Każdy przypadek ma być oceniany indywidualnie, a działania muszą być uzasadnione i udokumentowane.</p><p>Nowa uchwała stanowi odrębną podstawę prawną od obowiązujących już decyzji dotyczących interwencji w sytuacjach, gdy dziki zagrażają prawidłowemu funkcjonowaniu obiektów produkcyjnych i użyteczności publicznej.</p><h2>Miasto apeluje także do mieszkańców</h2><p>Warszawa podkreśla, że ograniczanie liczby dzików to tylko jeden z elementów działań. Ważna jest również profilaktyka.</p><p>Miasto i Lasy Miejskie prowadzą kampanie edukacyjne dotyczące właściwego zachowania podczas spotkania z dzikami. Mieszkańcy są przede wszystkim zachęcani do <strong>niedokarmiania zwierząt oraz odpowiedniego zabezpieczania odpadów</strong>, które mogą przyciągać dziki w pobliże zabudowy.</p><p>Według miasta dalsze działania mają opierać się na monitoringu populacji, reagowaniu na zgłoszenia, analizie zachowania zwierząt oraz wynikach prac ekspertów. Celem ma być stworzenie rozwiązań pozwalających na bezpieczne współistnienie mieszkańców Warszawy i dzikich zwierząt w coraz bardziej zurbanizowanej przestrzeni.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Ponad 140 hulajnóg odholowanych z ulic Warszawy. Miasto zaostrza działania]]></title>
            <link>https://www.gazetabemowa.pl/artykul/635,ponad-140-hulajnog-odholowanych-z-ulic-warszawy-miasto-zaostrza-dzialania</link>
            <guid>https://www.gazetabemowa.pl/artykul/635,ponad-140-hulajnog-odholowanych-z-ulic-warszawy-miasto-zaostrza-dzialania</guid>
            <pubDate>Wed, 23 Sep 2026 10:34:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.gazetabemowa.pl/data/articles/xga-4x3-ponad-140-hulajnog-odholowanych-z-ulic-warszawy-miasto-zaostrza-dzialania-1790153536.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Koniec z porzuconymi hulajnogami w miejscach, w których nie powinny się znajdować. W ostatnich dniach Straż Miejska i ZDM przeprowadziły specjalne działania, w wyniku których odholowano ponad 140 nieprawidłowo zaparkowanych hulajnóg elektrycznych.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><strong>W tym artykule przeczytasz między innymi o:</strong></p><ul><li class="ck-list-marker-bold" data-list-item-id="e4491e7ea1d49937629de986b2f08a360"><strong>porzuconymi hulajnogami</strong></li><li class="ck-list-marker-bold" data-list-item-id="e8ba767d1e22bcf6620fba86b4930b42d"><strong>działaniach w sprawie porzuconych hulajnóg</strong></li></ul><p>Warszawa zwiększa działania przeciwko nieprawidłowo zaparkowanym hulajnogom elektrycznym. W ostatnich kilku dniach specjalne patrole Straży Miejskiej i Zarządu Dróg Miejskich usuwały jednoślady pozostawione w miejscach, w których utrudniały korzystanie z przestrzeni publicznej.</p><p>W ramach przeprowadzonych działań odholowano już ponad 140 hulajnóg. Jak przekazują władze miasta, możliwość takiej interwencji wynika z obowiązujących przepisów oraz niedawnego porozumienia zawartego między Warszawą a operatorami e-hulajnóg.</p><h2>Kolejne miejsca objęte ograniczeniami</h2><p>Miasto rozszerzyło również listę lokalizacji, w których obowiązuje zakaz ruchu lub postoju elektrycznych hulajnóg. Dodano do niej kilkadziesiąt kolejnych miejsc.</p><p>Chodzi przede wszystkim o uporządkowanie przestrzeni publicznej i ograniczenie sytuacji, w których pozostawione hulajnogi blokują chodniki, przejścia lub inne miejsca przeznaczone dla pieszych.</p><p>Władze Warszawy zapowiadają, że działania będą kontynuowane. Jak podkreślają, obowiązujące przepisy i ustalenia z operatorami mają być w tym zakresie egzekwowane bez wyjątków. Cel jest jasny: większy porządek w przestrzeni publicznej i przede wszystkim poprawa bezpieczeństwa mieszkańców.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Mniej nocnych interwencji po ograniczeniu sprzedaży alkoholu. Są pierwsze dane]]></title>
            <link>https://www.gazetabemowa.pl/artykul/634,mniej-nocnych-interwencji-po-ograniczeniu-sprzedazy-alkoholu-sa-pierwsze-dane</link>
            <guid>https://www.gazetabemowa.pl/artykul/634,mniej-nocnych-interwencji-po-ograniczeniu-sprzedazy-alkoholu-sa-pierwsze-dane</guid>
            <pubDate>Tue, 22 Sep 2026 08:55:18 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.gazetabemowa.pl/data/articles/xga-4x3-mniej-nocnych-interwencji-po-ograniczeniu-sprzedazy-alkoholu-sa-pierwsze-dane-1790060119.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Od czerwca w całej Warszawie obowiązuje zakaz sprzedaży alkoholu na wynos w godzinach 22:00–6:00. Po pierwszych trzech miesiącach działania regulacji miasto podsumowało jej wpływ na bezpieczeństwo. Dane Straży Miejskiej i policji pokazują spadek liczby nocnych interwencji oraz wykroczeń związanych z alkoholem. Jednocześnie liczba punktów sprzedaży i zezwoleń pozostała niemal bez zmian.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><strong>W tym artykule przeczytasz między innymi o:</strong></p><ul><li class="ck-list-marker-bold" data-list-item-id="ee93facbe2bcca2d2defaac657ba5f148"><strong>ograniczeniu sprzedaży alkoholu</strong></li><li class="ck-list-marker-bold" data-list-item-id="e56c5233ccd61ec7303d83310f37f4d32"><strong>mniejszej ilości nocnych interwencji</strong></li></ul><p>Od 1 czerwca 2026 r. ograniczenie nocnej sprzedaży alkoholu na wynos obowiązuje na terenie całej Warszawy. Po trzech miesiącach funkcjonowania rozwiązania pojawiły się pierwsze dane dotyczące jego wpływu na bezpieczeństwo i porządek publiczny.</p><p>Miasto porównało okres od czerwca do sierpnia 2026 r. z analogicznym okresem ubiegłego roku, kiedy ograniczenie nie obowiązywało jeszcze w całej stolicy. Z przedstawionych danych wynika, że w godzinach nocnych służby odnotowały mniej interwencji związanych z alkoholem.</p><h2>Mniej nocnych interwencji Straży Miejskiej</h2><p>Od czerwca do sierpnia 2026 r. liczba nocnych interwencji Straży Miejskiej związanych ze spożywaniem alkoholu, zakłócaniem spokoju i porządku publicznego oraz bezpieczeństwem osób i mienia była o <strong>3,8 proc. niższa</strong> niż w tym samym okresie 2025 r.</p><p>Jeszcze większy spadek odnotowała policja. Według danych Komendy Stołecznej Policji liczba interwencji związanych ze spożywaniem alkoholu w miejscu publicznym zmniejszyła się o <strong>8,9 proc.</strong> Z kolei liczba wykroczeń związanych ze spożywaniem alkoholu wbrew obowiązującym zakazom spadła aż o <strong>15,3 proc.</strong></p><p>Warto jednak zwrócić uwagę na dane dotyczące całej doby. W tym ujęciu liczba interwencji Straży Miejskiej była o <strong>0,6 proc. wyższa</strong> niż rok wcześniej. Spadek dotyczy więc przede wszystkim godzin nocnych, których bezpośrednio dotyczy ograniczenie sprzedaży alkoholu na wynos.</p><h3>Sklepy całodobowe pod szczególną obserwacją</h3><p>Miasto sprawdza również, w jakich miejscach najczęściej dochodzi do interwencji. Analizowane są m.in. okolice punktów sprzedaży alkoholu.</p><p>Z danych wynika, że szczególnie często służby pojawiały się w rejonie sklepów całodobowych. W <strong>11 z 18 warszawskich dzielnic</strong> to właśnie okolice takich sklepów były miejscami, przy których Straż Miejska odnotowywała najwięcej interwencji związanych z alkoholem.</p><h3>Czy ograniczenie wpłynęło na liczbę sklepów?</h3><p>Monitoring prowadzony przez miasto obejmuje także sytuację na rynku sprzedaży alkoholu. Jak wynika z najnowszych danych, ograniczenie nocnej sprzedaży nie przyniosło dużych zmian w liczbie zezwoleń ani punktów sprzedaży.</p><p>W sierpniu 2026 r. w Warszawie obowiązywało <strong>15 819 aktywnych zezwoleń na sprzedaż alkoholu</strong>, czyli 94,8 proc. ustalonego limitu. To o 1,2 proc. mniej niż w październiku 2025 r., przed rozpoczęciem pilotażu, oraz praktycznie tyle samo co w maju 2026 r.</p><p>W tym samym miesiącu działało <strong>5988 punktów sprzedaży alkoholu</strong>. To o 1,4 proc. mniej niż w październiku 2025 r. i o 0,1 proc. więcej niż w maju 2026 r.</p><p>Dane wskazują więc, że po wprowadzeniu ograniczenia w całym mieście liczba punktów sprzedaży alkoholu pozostała na zbliżonym poziomie.</p><h3>Najpierw dwie dzielnice, teraz cała Warszawa</h3><p>Ograniczenie obowiązuje w całej Warszawie od 1 czerwca 2026 r. Wcześniej było testowane w dwóch dzielnicach – Śródmieściu i na Pradze-Północ. Pilotaż rozpoczął się 1 listopada 2025 r.</p><p>Miasto od początku zapowiadało monitorowanie wpływu regulacji na bezpieczeństwo. Pod uwagę brane są dane dotyczące interwencji Straży Miejskiej i policji, liczby wykroczeń, a także sytuacji w pobliżu punktów sprzedaży alkoholu.</p><h3>Monitoring będzie kontynuowany</h3><p>Dane za czerwiec, lipiec i sierpień 2026 r. są pierwszym podsumowaniem funkcjonowania ograniczenia nocnej sprzedaży alkoholu już na terenie całej Warszawy.</p><p>Miasto zapowiada dalszą analizę statystyk dotyczących bezpieczeństwa, pracy służb oraz rynku sprzedaży alkoholu. Kolejne miesiące pokażą, czy obserwowany w okresie wakacyjnym spadek nocnych interwencji i wykroczeń będzie się utrzymy</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Bemowo ma swoich mistrzów świata!]]></title>
            <link>https://www.gazetabemowa.pl/artykul/633,bemowo-ma-swoich-mistrzow-swiata</link>
            <guid>https://www.gazetabemowa.pl/artykul/633,bemowo-ma-swoich-mistrzow-swiata</guid>
            <pubDate>Fri, 18 Sep 2026 10:33:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.gazetabemowa.pl/data/articles/xga-4x3-bemowo-ma-swoich-mistrzow-swiata-1789720833.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Mistrzostwo świata seniorów, brązowy medal reprezentacji U19 i czwarte miejsce na świecie najmłodszej kadry z udziałem dwóch 13-letnich bemowian – mieszkańcy dzielnicy mają powody do dumy. Zawodnicy, którzy na co dzień trenują na Bemowie, przywieźli z mistrzostw świata we Francji znakomite wyniki.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><strong>W tym artykule przeczytasz między innymi o:</strong></p><ul><li class="ck-list-marker-bold" data-list-item-id="e6e72e68beacd8fb53bbfeb4991eee41f"><strong>sukcesie młodych osób</strong></li><li class="ck-list-marker-bold" data-list-item-id="e28c1b21df7e58775c9ef35539740c3d3"><strong>mistrzach świata w naszej dzielnicy</strong></li></ul><p>Reprezentacja Polski seniorów sięgnęła po złoty medal Mistrzostw Świata United Paintball Federation (UPBF), które odbyły się we francuskim Dreux. W wielkim finale biało-czerwoni zmierzyli się ze Stanami Zjednoczonymi – reprezentacją, która przez lata należała do światowych dominatorów tej dyscypliny. Polacy wygrali aż 4:1, zdobywając mistrzowski tytuł.</p><p>Jednym z zawodników reprezentacji Polski, którzy przyczynili się do tego historycznego sukcesu, był Dawid Staniaszek, mieszkaniec Bemowa. Na co dzień trenuje na dzielnicowym obiekcie Fort Paintball, a podczas mistrzostw pełnił również funkcję trenera młodzieżowych reprezentacji Polski.</p><h2>Brąz dla reprezentacji U19</h2><p>Powody do radości mają także młodsi zawodnicy. Reprezentacja Polski U19 zakończyła turniej z brązowym medalem mistrzostw świata. W jej składzie znalazł się bemowianin Antek Drewnowski.</p><p>W meczu o trzecie miejsce Polacy zmierzyli się z gospodarzami turnieju. Spotkanie z Francją zakończyło się zwycięstwem biało-czerwonych 3:2, co dało młodej reprezentacji miejsce na podium.</p><figure class="image"><img style="aspect-ratio:4096/2732;" src="https://static2.gazetabemowa.pl/data/wysiwig/2026/09/18/podium-seniorzy.jpg" width="4096" height="2732" alt="Mistrzostwo świata"></figure><h2>Dwóch 13-latków w światowej czołówce</h2><p>Na szczególną uwagę zasługuje również wynik najmłodszej reprezentacji Polski. Kadra U16 zajęła 4. miejsce na świecie, a w jej składzie znalazło się dwóch 13-letnich mieszkańców Bemowa – Maciek Kołak i Tomek Rutkowski.</p><p>Obaj chłopcy uczą się w bemowskich szkołach, a swoje pierwsze kroki w paintballu sportowym stawiali w lokalnej szkółce AŁA Academy.</p><p>– Cztery nasze drużyny w ścisłej czołówce globu pokazują, że system szkolenia w Polsce po prostu działa. Dla młodych chłopaków gra pod taką presją to bezcenne doświadczenie. Wygrana U19 z Francją na ich terenie cieszy szczególnie. Ci zawodnicy już niedługo będą stanowić o sile seniorskiej reprezentacji – podkreśla Dawid Staniaszek, mistrz świata oraz trener kadry U19 i U16.</p><h2>Bemowo ważnym miejscem dla paintballu</h2><p>Wszyscy wymienieni zawodnicy rozwijają swoje umiejętności na Forcie Paintball przy ul. Lazurowej. Obiekt od lat jest bazą treningową zespołu AŁA Warsaw oraz młodych zawodników szkolonych w AŁA Academy.</p><p>Sukcesy odniesione we Francji pokazują, że Bemowo jest miejscem, w którym młodzi zawodnicy mogą rozpocząć sportową przygodę i rozwijać swoje umiejętności na poziomie pozwalającym rywalizować z najlepszymi na świecie.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Warszawa zamieni się w wielką arenę sportu. Przed nami Europejski Tydzień Sportu 2026]]></title>
            <link>https://www.gazetabemowa.pl/artykul/632,warszawa-zamieni-sie-w-wielka-arene-sportu-przed-nami-europejski-tydzien-sportu-2026</link>
            <guid>https://www.gazetabemowa.pl/artykul/632,warszawa-zamieni-sie-w-wielka-arene-sportu-przed-nami-europejski-tydzien-sportu-2026</guid>
            <pubDate>Fri, 18 Sep 2026 10:05:30 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.gazetabemowa.pl/data/articles/xga-4x3-warszawa-zamieni-sie-w-wielka-arene-sportu-przed-nami-europejski-tydzien-sportu-2026-1789718730.png" type="image/png" medium="image" /><description>Od 23 do 30 września Warszawa będzie pełna sportowych atrakcji. W programie znalazło się około 135 zajęć, warsztatów i wydarzeń w blisko 23 lokalizacjach. Kulminacją będzie 26 września i #BeActive Night – Europejska Noc Sportu, podczas której zaplanowano około 49 wydarzeń w 21 lokalizacjach.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><strong>W tym artykule przeczytasz między innymi o:</strong></p><ul><li class="ck-list-marker-bold" data-list-item-id="e889090fcf8d54361e98089fe3991000d"><strong>sportowym tygodniu w Warszawie</strong></li><li class="ck-list-marker-bold" data-list-item-id="e6ea763aca8aad4d13f037bb7a111d394"><strong>wykazie miejsc imprez sportowych</strong></li></ul><p>Europejski Tydzień Sportu to inicjatywa Komisji Europejskiej, która od 2015 roku zachęca mieszkańców Europy do regularnego ruchu. Tegoroczna edycja odbędzie się pod hasłem #BeActive, a Warszawa po raz trzeci z rzędu będzie gospodarzem centralnych wydarzeń.</p><h2>Sport dla każdego</h2><p>Warszawski program przygotowany we współpracy miasta, dzielnic, OSiR-ów, Aktywnej Warszawy i miejskich obiektów sportowych jest bardzo różnorodny. Coś dla siebie znajdą zarówno osoby regularnie trenujące, jak i ci, którzy dopiero chcą rozpocząć przygodę ze sportem.</p><p>Wśród propozycji znalazły się m.in. pływanie, aqua fitness, bieganie, Testy Coopera, tenis, tenis stołowy, badminton, squash, pickleball, piłka nożna, koszykówka, siatkówka, Zumba, treningi funkcjonalne, wspinaczka, Nordic Walking, slow jogging, jazda na rolkach i hulajnodze oraz SUP.</p><p>Nie zabraknie także zajęć przygotowanych specjalnie dla dzieci, rodzin i seniorów.</p><h2>Europejski Dzień Sportu Szkolnego w Wilanowie</h2><p>Jednym z ważnych punktów programu będzie wydarzenie organizowane 25 września w Wilanowie z okazji Europejskiego Dnia Sportu Szkolnego (European School Sport Day – EDSS).</p><p>To inicjatywa skierowana przede wszystkim do dzieci i młodzieży. Jej celem jest pokazanie, że ruch może być naturalną częścią szkolnego dnia, a aktywność fizyczna może oznaczać nie tylko rywalizację, ale również zabawę, współpracę i wspólne spędzanie czasu.</p><p>Warszawskie wydarzenie powstanie we współpracy z Centrum Sportu Wilanów. Na dzieci czekać będą różnorodne aktywności sportowe.</p><h2>26 września sport nie pójdzie spać</h2><p>Największych emocji można spodziewać się 26 września, kiedy odbędzie się #BeActive Night, czyli Europejska Noc Sportu.</p><p>Tego dnia sportowe wydarzenia będą odbywać się jednocześnie w wielu częściach stolicy. W programie znalazły się m.in. nocne pływanie, turnieje piłkarskie i siatkarskie, koszykówka, bieganie, Nordic Walking, aqua fitness, tenis, badminton, tenis stołowy, treningi siłowe i funkcjonalne, a także aktywności dla dzieci i rodzin.</p><h2>Główne wydarzenie na Bielanach</h2><p>Centralnym punktem Europejskiej Nocy Sportu w Warszawie będzie CSR Bielany. Wydarzenie odbędzie się 26 września 2026 roku.</p><p>Rejestracja uczestników rozpocznie się o godz. 16:00, a oficjalne otwarcie zaplanowano na godz. 17:00.</p><p>Na uczestników czekać będą specjalne strefy:</p><ul><li data-list-item-id="e59cb8251a12b56cd1042aadd81843e00">ENERGY ZONE – wyzwania i rywalizacja na ergometrach,</li><li data-list-item-id="e5abb389427cca2fc4d3c727a593259e1">BOXING ZONE – pokazy, treningi i bokserskie challenge,</li><li data-list-item-id="eb5dd670e4bf1b77e691a74de2b567219">DANCE ZONE – Zumba, Zumba Kids i aktywności taneczne dla rodzin,</li><li data-list-item-id="e2bcfbc868b6ddf0941a9a385c271def7">POWER ZONE – trening funkcjonalny, warsztaty techniczne i sportowe wyzwania,</li><li data-list-item-id="ecc185cb5c67faa1f2ae07ada13c47214">3x3 ARENA – treningi koszykarskie, konkursy i turniej 3x3,</li><li data-list-item-id="ebadf75e64e4dcb867fedda05a6bbbbfa">NIGHT POOL – nocne pływanie, które będzie finałową częścią wydarzenia.</li></ul><p>W wydarzeniu na Bielanach wezmą udział również ambasadorzy Europejskiego Tygodnia Sportu. Podczas oficjalnego otwarcia spotkają się z uczestnikami, a następnie dołączą do przygotowanych aktywności.</p><p>Wśród ambasadorów są Dawid Tomala, mistrz olimpijski w chodzie sportowym z Tokio, Agnieszka Kobus-Zawojska, dwukrotna medalistka olimpijska w wioślarstwie, Aneta Kobryń, reprezentantka Polski w paranarciarstwie biegowym, oraz Anna Puławska, dwukrotna medalistka olimpijska w kajakarstwie.</p><h2>Sport w całej Warszawie</h2><p>Organizatorzy podkreślają, że Europejski Tydzień Sportu nie ma ograniczać się do jednego dużego wydarzenia. Od 23 do 30 września aktywności będą odbywać się w różnych częściach miasta.</p><p>To propozycja zarówno dla tych, którzy już regularnie ćwiczą, jak i dla mieszkańców, którzy dopiero szukają odpowiedniej dla siebie formy ruchu. Można wybrać spokojny Nordic Walking, trening fitness, pływanie, sporty zespołowe albo aktywność dla całej rodziny.</p><p>23–30 września Warszawa będzie #BeActive. Wystarczy wybrać miejsce, aktywność i dołączyć.</p><p>Pełny i aktualizowany program Europejskiego Tygodnia Sportu, wraz z godzinami i lokalizacjami poszczególnych wydarzeń, jest dostępny na oficjalnej stronie <a href="https://sport.um.warszawa.pl/-/europejski-tydzien-sportu-2026-w-warszawie-badz-aktywny-razem-z-nami-"><strong>Miasta Stołecznego Warszawy.</strong></a></p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[22 września pojedziemy za darmo. Koleje Mazowieckie i WTP bez biletów]]></title>
            <link>https://www.gazetabemowa.pl/artykul/631,22-wrzesnia-pojedziemy-za-darmo-koleje-mazowieckie-i-wtp-bez-biletow</link>
            <guid>https://www.gazetabemowa.pl/artykul/631,22-wrzesnia-pojedziemy-za-darmo-koleje-mazowieckie-i-wtp-bez-biletow</guid>
            <pubDate>Thu, 17 Sep 2026 09:06:22 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.gazetabemowa.pl/data/articles/xga-4x3-22-wrzesnia-pojedziemy-za-darmo-koleje-mazowieckie-i-wtp-bez-biletow-1789628782.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>We wtorek, 22 września, mieszkańcy Warszawy i Mazowsza będą mogli zostawić samochody w domu i skorzystać z komunikacji publicznej bez kupowania biletu. Z darmowych przejazdów będzie można korzystać m.in. w pociągach Kolei Mazowieckich, autobusach, tramwajach, metrze i pociągach SKM.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><strong>W tym artykule przeczytasz między innymi o:</strong></p><ul><li class="ck-list-marker-bold" data-list-item-id="ef68c5644f5c120502d10e8e31b8064c7"><strong>dniu bez samochodu</strong></li><li class="ck-list-marker-bold" data-list-item-id="e0ca3dcae1a1fc012d334c6a83fd923ff"><strong>darmowych przejazdach</strong></li></ul><p>22 września przypada Europejski Dzień bez Samochodu, który tradycyjnie kończy Europejski Tydzień Mobilności. Z tej okazji zarówno Koleje Mazowieckie, jak i Warszawski Transport Publiczny przygotowały specjalne zasady przejazdów.</p><h2>Kolejami Mazowieckimi bez biletu</h2><p>Koleje Mazowieckie uruchomią tego dnia specjalną ofertę „Dzień bez Samochodu w KM”. Co ważne, aby skorzystać z bezpłatnego przejazdu, nie trzeba będzie posiadać samochodu ani okazywać żadnego dokumentu.</p><p>Każdy pasażer będzie mógł podróżować bez biletu we wszystkich pociągach uruchamianych przez Koleje Mazowieckie, z wyjątkiem składów o charakterze komercyjnym.</p><p>Oferta obejmie także autobusy zastępczej komunikacji autobusowej (ZKA) uruchamiane przez KM oraz autobusy lotniskowe kursujące na trasie Modlin – Lotnisko Modlin.</p><h2>Warszawski transport publiczny również bez opłat</h2><p>Darmowe przejazdy będą obowiązywały również w Warszawie i na terenie aglomeracji. 22 września bez biletu będzie można korzystać z:</p><ul><li data-list-item-id="ea898419c11385a444f8b48322ffaaae2">autobusów,</li><li data-list-item-id="ef864088e5cc4de1f32f51ba0197fbc84">tramwajów,</li><li data-list-item-id="e0b8b616794316e24d8f576ab183acfd5">metra,</li><li data-list-item-id="eb051bb6a56b4427c8fe456ff38a0540b">pociągów Szybkiej Kolei Miejskiej (SKM).</li></ul><p>Pasażerowie nie będą musieli kasować biletów – kasowniki zostaną wyłączone. Na stacjach metra otwarte będą również bramki.</p><p>To nie wszystko. Bezpłatnie będzie można także korzystać z parkingów „Parkuj i Jedź” (P+R). Tego dnia szlabany na parkingach zostaną otwarte.</p><h2>Wcześniej komunikacyjne atrakcje w centrum Warszawy</h2><p>Europejski Tydzień Mobilności to nie tylko darmowe przejazdy. W sobotę, 19 września, na Placu Centralnym przed Pałacem Kultury i Nauki odbędą się Dni Transportu Publicznego.</p><p>Rodzinny piknik potrwa od godz. 10:00 do 17:00. Organizatorzy zaplanowali wiele atrakcji związanych z warszawską komunikacją.</p><p>Na miejscu będzie można zobaczyć m.in. zabytkowe autobusy i tramwaje, pojazdy służb miejskich oraz symulator jazdy pociągiem. Nie zabraknie również atrakcji przygotowanych z myślą o najmłodszych oraz stoisk organizatorów i operatorów Warszawskiego Transportu Publicznego. Wstęp na wydarzenie będzie bezpłatny.</p><p>Jedną z największych atrakcji będą Europejskie Mistrzostwa Motorniczych TRAM-EM 2026, które odbędą się na ul. Marszałkowskiej. O tytuł najlepszej drużyny rywalizować będzie 26 reprezentacji z europejskich miast oraz Melbourne w Australii.</p><h2>Jeden dzień bez samochodu</h2><p>Europejski Dzień bez Samochodu ma zachęcać mieszkańców do rezygnacji z samochodu na rzecz transportu publicznego, roweru, spaceru i innych bardziej przyjaznych środowisku form przemieszczania się.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Bug - czterdzieści minut od Warszawy i zupełnie inny świat]]></title>
            <link>https://www.gazetabemowa.pl/artykul/630,bug-czterdziesci-minut-od-warszawy-i-zupelnie-inny-swiat</link>
            <guid>https://www.gazetabemowa.pl/artykul/630,bug-czterdziesci-minut-od-warszawy-i-zupelnie-inny-swiat</guid>
            <pubDate>Mon, 14 Sep 2026 16:44:05 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.gazetabemowa.pl/data/articles/xga-4x3-bug-czterdziesci-minut-od-warszawy-i-zupelnie-inny-swiat-1789397045.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Z południa Warszawy wyjechaliśmy bez pośpiechu, z kubkami kawy w rękach. Czterdzieści minut później byliśmy w Józefowie pod Radzyminem – czyli mniej więcej tyle, ile w piątkowe popołudnie potrafi zająć przejazd przez pół Warszawy.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p>Tyle że zamiast kolejnych świateł, korków i szukania miejsca do parkowania nagle pojawiła się rzeka, dużo zieleni i ten charakterystyczny spokój, który przychodzi właściwie od razu, kiedy człowiek wyjedzie z miasta.</p><p>Auto zostawiliśmy pod bazą kajakową przy Akacjowej, a sami wsiedliśmy do busa, który zawiózł nas w górę rzeki, do Ślężan. I to jest chyba jeden z powodów, dla których ten pomysł tak dobrze sprawdza się na spontaniczny wypad. Nie trzeba kombinować z dwoma samochodami, logistyką i odbieraniem auta po spływie. Przyjeżdżamy, zostawiamy samochód na mecie, a organizator zawozi nas razem z kajakami na start.</p><figure class="image"><img style="aspect-ratio:2048/1536;" src="https://static2.gazetazoliborza.pl/data/wysiwig/2026/09/14/photo-2026-09-14-15-16-06.jpeg" alt="" width="2048" height="1536"><figcaption>autorka Karolina Kołodziejska&nbsp;</figcaption></figure><p>&nbsp;</p><h3>Szeroka, płytka, kapryśna</h3><p>Bug w tym miejscu jest szeroki i już od pierwszych minut daje do zrozumienia, że nie będzie zachowywał się jak grzecznie uregulowana rzeka. To właśnie jest w nim najpiękniejsze.</p><p>Koryto na dużych odcinkach zachowało naturalny charakter. Są tu zakola, starorzecza, piaszczyste łachy, wyspy, zarośla wierzbowe i brzegi, których nikt nie próbował doprowadzić do geometrycznego porządku. Dolina Dolnego Bugu jest częścią europejskiej sieci Natura 2000 i jednym z ważniejszych obszarów dla ptaków wodno-błotnych. Żyją tu również bobry i wydry.</p><p>Z kajaka nie trzeba zresztą czytać żadnych tablic informacyjnych, żeby zorientować się, że przyroda ma się tutaj całkiem dobrze. Co chwilę coś podrywa się z trzcin, przelatuje nad wodą albo znika w wysokiej trawie.</p><p>Widok z kajaka jest niski i przez to zupełnie inny niż ten, który znamy z samochodu albo nawet z roweru. Nagle świat kończy się metr nad powierzchnią wody.</p><p>Najpierw jest wąski pas trawy, potem łąki i pola, a gdzieś bardzo daleko, na granicy nieba, wieża kościoła którejś z nadbużańskich wsi. Raz po prawej stronie pojawiła się stara stodoła z łatanym dachem, tak wrośnięta w krajobraz, że wyglądała, jakby stała tam od zawsze. Poza tym przestrzeń. Naprawdę dużo przestrzeni i cisza, chociaż nie taka absolutna. Słychać ptaki, wodę uderzającą o kajak, rozmowy ludzi z drugiego kajaka, ale nie ma tego jednostajnego miejskiego tła, do którego jesteśmy przyzwyczajeni tak bardzo, że przestajemy je zauważać.&nbsp;</p><p>Bug cały czas się przy tym zmienia. Pod jednym brzegiem wiosło wchodzi w wodę na całą długość, a kilkanaście metrów dalej nagle zaczyna szorować po piachu. Płycizny wychodzą właściwie znikąd. Złote, nagrzane słońcem łachy pojawiają się pośrodku rzeki, a zaraz za nimi woda znowu robi się ciemniejsza i głębsza.</p><p>Minęliśmy powaloną wierzbę leżącą w poprzek brzegu, z wypłukanym korzeniem wielkim jak ściana. I właśnie takie drzewa są tutaj częścią krajobrazu. Nikt ich nie usuwa tylko dlatego, że nie stoją tam, gdzie powinny. Rzeka zabiera kawałek brzegu, odsłania korzenie, przenosi piach w inne miejsce i za jakiś czas wszystko wygląda już trochę inaczej.</p><figure class="image"><img style="aspect-ratio:2048/1536;" src="https://static2.gazetazoliborza.pl/data/wysiwig/2026/09/14/photo-2026-09-14-15-16-05_2.jpeg" alt="" width="2048" height="1536"><figcaption>autorka Karolina Kołodziejska&nbsp;</figcaption></figure><p>&nbsp;</p><h3>Krowy w wodzie, konie w trawie</h3><p>Za którymś zakolem zobaczyliśmy je pierwszy raz. Krowa stała w rzece niemal po szyję, zanurzona tak, że nad wodą wystawał właściwie tylko biały łeb i kawałek grzbietu., spokojnie przeżuwała. Za nią, na trawiastej skarpie, leżały kolejne. Płynęliśmy wolniej, żeby ich nie spłoszyć, ale szybko okazało się, że niepotrzebnie się przejmujemy. To raczej my byliśmy tutaj ciekawostką. Krowy patrzyły na nas z tym spokojem, który mają chyba tylko zwierzęta, którym absolutnie nigdzie się nie spieszy. Dalej było ich jeszcze więcej. Całe stado wygrzewało się na piaszczystej łasze, cielaki kręciły się między dorosłymi, a jedna jasna krowa stała na skraju, jakby pilnowała całego towarzystwa. Na sąsiednim brzegu pojawiły się konie z opuszczonymi łbami, pasące się na trawie.</p><p>Nie widziałam wcześniej czegoś takiego z poziomu wody. Kilkanaście metrów od brzegu, bez płotu, bez wyznaczonego punktu widokowego i tabliczki „atrakcja turystyczna”. Po prostu płyniesz i nagle jesteś w środku tego obrazka. Właśnie takie momenty pamięta się później najlepiej.</p><figure class="image"><img style="aspect-ratio:2048/1536;" src="https://static2.gazetazoliborza.pl/data/wysiwig/2026/09/14/photo-2026-09-14-15-16-01.jpeg" alt="" width="2048" height="1536"><figcaption>autorka Karolina Kołodziejska&nbsp;</figcaption></figure><figure class="image"><img style="aspect-ratio:2048/1536;" src="https://static2.gazetazoliborza.pl/data/wysiwig/2026/09/14/photo-2026-09-14-15-16-01_2.jpeg" alt="" width="2048" height="1536"><figcaption>autorka Karolina Kołodziejska&nbsp;</figcaption></figure><h3>Rzeka, która prawie nie płynie</h3><p>W pewnym momencie przestaliśmy wiosłować, nic się nie wydarzyło. Kajak nie zaczął wyraźnie odpływać. Nie obrócił się i nie został porwany przez nurt. Po prostu został mniej więcej tam, gdzie był. To mnie zaskoczyło chyba najbardziej i była to pierwsza rzecz, którą sprawdziłam po powrocie do domu.</p><p>Wyjaśnienie prowadzi do stopnia wodnego Dębe na Narwi. Został oddany do użytku w 1963 roku i to dzięki niemu powstało Jezioro Zegrzyńskie. Spiętrzenie wody nie kończy się jednak tam, gdzie na mapie zaczyna się „zalew”. Cofka sięga również w górę Bugu, według oficjalnych lokalnych opracowań aż w okolice Barcic.</p><p>Ślężany i Kuligów znajdują się więc na odcinku, na którym wpływ zbiornika jest już wyraźnie odczuwalny, a nurt potrafi być bardzo słaby. Dla kajakarza ma to bardzo praktyczne konsekwencje. Po pierwsze, płynie się spokojnie. Nie ma walki z nurtem, gwałtownego manewrowania ani poczucia, że za chwilę rzeka zdecyduje za nas, w którą stronę popłyniemy. Po drugie – można zawrócić, a jak się za chwilę okazało, była to dla nas informacja dość istotna.</p><p>Oczywiście Bug pozostaje rzeką i jego warunki zależą od poziomu wody, pogody czy wiatru, więc nie traktowałabym go jak wielkiego basenu. Na naszej trasie rzeka tego dnia była wyjątkowo spokojna.</p><p>&nbsp;</p><h3>O jedno zakole za daleko</h3><p>Tak dobrze nam się płynęło, że przegapiliśmy Kuligów. Nie było żadnego dramatycznego momentu, w którym zorientowaliśmy się, że stało się coś złego. Płynęliśmy dalej, rozmawialiśmy, oglądaliśmy brzegi i w pewnym momencie krajobraz zaczął się zmieniać. Rzeka zrobiła się coraz szersza. Brzegi zaczęły odsuwać się od siebie, a potem nagle zobaczyliśmy ludzi. Dużo ludzi. Szeroka piaszczysta plaża, motorówki, skutery wodne, łodzie. Zupełnie inny świat niż ten, przez który płynęliśmy jeszcze kilkanaście minut wcześniej. To już okolice Jeziora Zegrzyńskiego i wodniackiej części Mazowsza, gdzie spokojny, dziki Bug zaczyna przechodzić w krajobraz znany wszystkim z letnich weekendów nad Zegrzem.</p><p>Z kajaka wyglądało to trochę jak przejście z filmu przyrodniczego do reklamy wakacji. Siedzieliśmy chwilę na wodzie, oglądając całe zamieszanie, aż w końcu dotarło do nas, że nasza baza kajakowa została gdzieś z tyłu.&nbsp;</p><p>Na większości rzek taka informacja oznaczałaby zapewne telefon do organizatora i dość głupią rozmowę. Tutaj po prostu obróciliśmy kajak i popłynęliśmy pod prąd. Bez dramatu, bez walki o życie, za to z dodatkowym kwadransem wiosłowania i najlepszą historią z całego dnia. Oczywiście można wszystko zaplanować idealnie. Sprawdzić trasę trzy razy, pilnować mapy i wysiąść dokładnie tam, gdzie trzeba, ale wtedy nie byłoby co opowiadać.<br>&nbsp;</p><h3>Nad brzegiem trwa lato</h3><p>Bug pod Warszawą nie jest pustkowiem i nie ma sensu udawać, że nim jest. Na piaszczystych łachach stoją namioty i rozpięte na linkach płachty. Gdzieś obok zaparkowane są samochody z otwartymi bagażnikami, znad krzaków snuje się dym z grilla. Ktoś siedzi w kapeluszu na składanym krzesełku i patrzy w wodę. Ktoś inny się opala. Ktoś łowi ryby. Na jednej plaży dzieci biegają po piasku, kawałek dalej ktoś rozstawił cały weekendowy obóz. Jest w tym coś bardzo polskiego i bardzo wakacyjnego, szczerze mówiąc, wcale mi to nie przeszkadzało.</p><p>Ta rzeka nie jest dekoracją, którą można tylko oglądać. Ludzie nad nią mieszkają, wypasają zwierzęta, łowią ryby, pływają, odpoczywają. Trzeba tylko pamiętać, że znaczna część doliny jest objęta ochroną, dlatego przed biwakowaniem czy rozpalaniem ognia warto sprawdzić zasady obowiązujące dokładnie w miejscu, w którym chcemy zostać i oczywiście zabrać po sobie wszystko, co przywieźliśmy. To wydaje się oczywiste, ale wystarczy kilka plastikowych butelek na piaszczystej łasze, żeby cały ten obraz przestał być taki piękny.</p><figure class="image"><img style="aspect-ratio:2048/1536;" src="https://static2.gazetazoliborza.pl/data/wysiwig/2026/09/14/whatsapp-image-2026-09-14-at-15-16-05-1.jpeg" alt="" width="2048" height="1536"><figcaption>autorka Karolina Kołodziejska</figcaption></figure><h3>Gdzie jeszcze na Bug?</h3><p>My wybraliśmy trasę ze Ślężan w stronę Kuligowa i na jednodniowy, właściwie kilkugodzinny wypad z Warszawy jest to wariant bardzo wygodny.</p><p>Jeśli ktoś chce zacząć jeszcze spokojniej, może wybrać krótszy odcinek z Czarnowa. Jeśli ma ochotę naprawdę popływać, możliwości jest dużo więcej – w stronę Wyszkowa, Kamieńczyka czy dalej na wschód.</p><p>Bug jest jedną z tych rzek, na których można spędzić dwie godziny albo kilka dni i chyba właśnie dlatego nie próbowałabym podczas pierwszego wyjazdu zrobić z niego sportowego wyzwania.&nbsp;</p><p>Tutaj szkoda się spieszyć. Można zatrzymać się przy piaszczystej łasze. Wyciągnąć nogi z kajaka. Popatrzeć na krowy stojące w wodzie. Zjeść coś na brzegu. Przez pięć minut nie wiosłować i sprawdzić, czy rzeka w ogóle zamierza nas gdzieś zabrać.</p><p>Jednak, jeśli ktoś ma więcej czasu, dalej na wschód zaczyna się jeszcze bardziej spektakularny Bug – okolice Broku, Drohiczyna i Podlaskiego Przełomu Bugu. Tam można już spokojnie zaplanować kilkudniową wyprawę, ale to jest pomysł na zupełnie inną historię. Na szybki wypad za miasto Ślężany, Czarnów i Kuligów wystarczą w zupełności, a jak się popłynie o jedno zakole za daleko i trzeba potem wrócić, można się nawet trochę zmęczyć.</p><p>&nbsp;</p><h3>Trochę praktycznych wskazówek</h3><p>My zaczynaliśmy od bazy kajakowej w Józefowie koło Radzymina. Samochód zostawiliśmy na miejscu, a transport na start spływu był zorganizowany przez wypożyczalnię. To zdecydowanie najwygodniejsza opcja, szczególnie jeśli jedzie się tylko jednym autem. Na wodę warto zabrać mniej rzeczy niż podpowiada rozsądek. Kapelusz albo czapka, krem z filtrem, woda, okulary przeciwsłoneczne, ewentualnie buty, w których można wejść do rzeki, naprawdę wystarczą. Piaszczyste łachy kuszą, żeby się zatrzymać, a chodzenie po nich boso nie zawsze jest najlepszym pomysłem.</p><p>Telefon najlepiej zamknąć w wodoodpornym etui albo worku. Szczególnie jeśli, tak jak ja, co chwilę chce się zrobić zdjęcie. Przed wyjazdem warto też sprawdzić pogodę i poziom wody. Bug jest rzeką naturalną i dokładnie to stanowi o jego uroku, ale oznacza też, że warunki nie zawsze będą identyczne. Jeszcze jedna rada: nie planujcie tego dnia zbyt dokładnie. Serio. Jeśli macie wrócić do Warszawy o 16.30, bo o 17.00 zaczyna się kolejny punkt programu, cały urok trochę znika. Zostawcie sobie godzinę więcej, na pierogi z jagodami, na zejście do wody trochę wolniej, niż zakładaliście, na postój na piaszczystej łasze, na patrzenie na krowę stojącą po szyję w Bugu albo na to, że przegapicie swoją bazę kajakową i trzeba będzie zawrócić.</p><p>&nbsp;</p><h3>Czterdzieści minut i już nas nie ma</h3><p>Najbardziej zaskoczyło mnie jednak nie to, że Bug jest tak szeroki. Nie krowy w wodzie, nie pałac na skarpie i nawet nie to, że przez chwilę płynęliśmy w niewłaściwą stronę. Najbardziej zaskoczyła mnie odległość od Warszawy, tylko czterdzieści minut. Tyle potrzebowaliśmy, żeby znaleźć się w miejscu, w którym zamiast tramwajów słychać ptaki, zamiast bloków widać łąki, a największym problemem dnia staje się pytanie, czy właśnie minęliśmy miejsce, w którym mieliśmy oddać kajak.</p><p>Warszawa ma tę dziwną właściwość, że czasem trudno z niej wyjechać. Nie dlatego, że rzeczywiście jest daleko, ale dlatego, że w głowie wyjazd za miasto urasta do całej operacji. Trzeba coś zaplanować, zarezerwować, spakować, najlepiej wyjechać rano, a skoro już jedziemy, to może zostać na noc. Tutaj niczego takiego nie potrzeba. Można rano wypić kawę w domu, po czterdziestu minutach być nad Bugiem, zjeść pierogi z jagodami w pałacu, zejść ze skarpy do kajaka, przez kilka godzin oglądać świat z poziomu wody, a wieczorem znowu siedzieć na własnym balkonie. Tylko człowiek ma trochę bardziej zmęczone ręce i poczucie, jakby wrócił z dużo dalszej podróży.&nbsp;</p><p>Nie trzeba jechać pięćset kilometrów, żeby naprawdę gdzieś wyjechać. Czasami wystarczy przekroczyć granicę miasta, pojechać jeszcze kawałek, zejść ze skarpy i wsiąść do kajaka. Bez wielkich atrakcji, bez obowiązkowych punktów do odhaczenia i bez poczucia, że skoro już przyjechaliśmy, to musimy zobaczyć wszystko.</p><p>Na koniec można jeszcze zajrzeć do Kuligowa, usiąść gdzieś nad wodą i wypić coś zimnego. Można też po prostu wsiąść do samochodu i wrócić do Warszawy. My wracaliśmy trochę zmęczeni, trochę spaleni słońcem, ale bardzo zadowoleni. Czterdzieści minut później znowu była Warszawa, dom i to chyba jest najlepsza rekomendacja tej trasy: rano jesteś w Warszawie, kilka godzin później płyniesz szerokim Bugiem między piaszczystymi łachami i końmi pasącymi się na brzegu, a wieczorem wracasz do domu. Niby tylko jednodniowy wypad, a jednak przez chwilę naprawdę jest się w zupełnie innym świecie.</p><p>&nbsp;</p><p><span style="color:black;"><strong>Artykuł w ramach cyklu „Rzeki Mazowsza” powstał we współpracy z Samorządem Województwa Mazowieckiego. Już dziś zapraszamy na kolejny odcinek – przed nami jeszcze wiele ciekawych wypraw.</strong></span></p><figure class="image"><img style="aspect-ratio:1390/375;" src="https://static2.gazetazoliborza.pl/data/wysiwig/2026/08/13/image.jpeg" alt="" width="1390" height="375"></figure> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Biało-czerwony tłum ponownie pobiegnie przez Warszawę. Ruszyły zapisy na Bieg Niepodległości]]></title>
            <link>https://www.gazetabemowa.pl/artykul/629,bialo-czerwony-tlum-ponownie-pobiegnie-przez-warszawe-ruszyly-zapisy-na-bieg-niepodleglosci</link>
            <guid>https://www.gazetabemowa.pl/artykul/629,bialo-czerwony-tlum-ponownie-pobiegnie-przez-warszawe-ruszyly-zapisy-na-bieg-niepodleglosci</guid>
            <pubDate>Tue, 08 Sep 2026 11:46:31 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.gazetabemowa.pl/data/articles/xga-4x3-bialo-czerwony-tlum-ponownie-pobiegnie-przez-warszawe-ruszyly-zapisy-na-bieg-niepodleglosci-1788860791.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>11 listopada Warszawa po raz kolejny zamieni się w biało-czerwoną trasę biegową. Ruszyły zapisy na 36. Bieg Niepodległości – jedno z największych wydarzeń biegowych w stolicy. Na uczestników czeka atestowana trasa na 10 km, marsz nordic walking oraz Mila Niepodległości dla młodzieży.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><strong>W tym artykule przeczytasz między innymi o:</strong></p><ul><li class="ck-list-marker-bold" data-list-item-id="ecaedc8d6e4f06eacd9cea0cea1f6f73e"><strong>zapisach na Bieg Niepodległości</strong></li><li class="ck-list-marker-bold" data-list-item-id="eb35a3d7c3a4f32e82cd8bc3bb1c7ce54"><strong>zasadach biegu i terminie wydarzenia</strong></li></ul><p>Bieg Niepodległości od lat jest jednym z najważniejszych punktów sportowego kalendarza Warszawy. Co roku w Święto Niepodległości tysiące mieszkańców stolicy i przyjezdnych spotykają się, by uczcić rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości w wyjątkowy – sportowy i jednocześnie patriotyczny – sposób.</p><p>Tegoroczna, 36. edycja biegu, będzie jednocześnie finałem Warszawskiej Triady Biegowej „Zabiegaj o Pamięć”. W jej skład wchodzą również Bieg Konstytucji 3 Maja oraz Bieg Powstania Warszawskiego.</p><h2>Zapisy już trwają</h2><p>Osoby, które chcą wystartować 11 listopada, mogą już zgłaszać swój udział za pośrednictwem strony internetowej wydarzenia. Organizatorzy przypominają, że liczba miejsc jest ograniczona, a zainteresowanie biegiem od lat jest bardzo duże.</p><p>Podczas ubiegłorocznej edycji na starcie pojawiło się ponad 19 tysięcy uczestników. Wszystko wskazuje więc na to, że również w tym roku lista startowa może szybko się zapełnić.</p><p>– 36. Bieg Niepodległości to hołd dla historii i wielkie święto sportowe. 11 listopada ulicami Warszawy ponownie pobiegnie biało-czerwony korowód uczestniczek i uczestników – mówi Tomasz Mencina, zastępca prezydenta m.st. Warszawy.</p><p>Bieg Niepodległości wyróżnia się nie tylko ogromną frekwencją, ale również wyjątkową atmosferą. Uczestnicy tradycyjnie pojawiają się na starcie w białych i czerwonych koszulkach. Zgromadzeni wspólnie tworzą w ten sposób ogromną, biało-czerwoną „żywą flagę”.</p><p>Szczególnie symboliczny jest moment rozpoczęcia biegu głównego. Start zaplanowano dokładnie na godzinę 11:11. Tuż przed nim zawodnicy i kibice wspólnie odśpiewują „Mazurka Dąbrowskiego”. W wydarzeniu uczestniczy także grupa rekonstrukcyjna, która dodatkowo podkreśla historyczny charakter imprezy.</p><p>To sprawia, że dla wielu osób nie jest to zwykły bieg uliczny, ale wyjątkowy sposób na wspólne świętowanie 11 listopada.</p><h2>10 kilometrów, nordic walking i bieg dla młodzieży</h2><p>Najważniejszym punktem programu będzie bieg główny na dystansie 10 kilometrów. Trasa posiada atest i jest płaska oraz szybka, dzięki czemu mogą na niej rywalizować zarówno doświadczeni zawodnicy, jak i osoby, które dopiero rozpoczynają swoją przygodę z bieganiem.</p><p>Organizatorzy przygotowali również wydarzenia dla osób, które nie chcą lub nie mogą pokonać pełnych 10 kilometrów.</p><p>W programie znalazł się 5-kilometrowy marsz nordic walking, a także Mila Niepodległości. Ten ostatni dystans liczy symboliczne 1918 metrów i skierowany jest do młodzieży w wieku od 10 do 14 lat.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Patroni bemowskich ulic #29 Bronisław Markiewicz]]></title>
            <link>https://www.gazetabemowa.pl/artykul/628,patroni-bemowskich-ulic-29-bronislaw-markiewicz</link>
            <guid>https://www.gazetabemowa.pl/artykul/628,patroni-bemowskich-ulic-29-bronislaw-markiewicz</guid>
            <pubDate>Mon, 31 Aug 2026 11:49:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.gazetabemowa.pl/data/articles/xga-4x3-patroni-bemowskich-ulic-29-bronislaw-markiewicz-1788170973.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Ulica Markiewicza to jedna z ulic na Bemowie. Kim jest jej patron? O tym w dwudziestej dziewiątej edycji Patronów bemowskich ulic.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><strong>W tym artykule przeczytasz między innymi o:</strong></p><ul><li class="ck-list-marker-bold" data-list-item-id="e0f3767f971b4bbffb9a0210d41b18ffc"><strong>patronie ulicy</strong></li><li class="ck-list-marker-bold" data-list-item-id="e73c87c9dd5b1ed318f0b8aa99f1c2a3a"><strong>historii jego życia</strong></li></ul><h2>Błogosławiony Bronisław Markiewicz – kapłan, pedagog i wychowawca młodzieży</h2><p>Był księdzem, pedagogiem i założycielem Zgromadzenia Świętego Michała Archanioła. Całe swoje życie poświęcił pracy z młodzieżą, szczególnie tą opuszczoną i zaniedbaną. Błogosławiony Bronisław Bonawentura Markiewicz pozostawił po sobie dzieło, które przetrwało jego śmierć i do dziś jest kontynuowane przez michalitów.</p><h3>Od Pruchnika do kapłaństwa</h3><p>Bronisław Bonawentura Markiewicz urodził się 13 lipca 1842 roku w Pruchniku jako szóste z jedenastu dzieci Jana Markiewicza, burmistrza miasta, i Marianny Gryzieckiej.</p><p>Choć wychowywał się w katolickiej rodzinie, w młodości przeżył poważny kryzys wiary. Trwał on około półtora roku. Ostatecznie Markiewicz zdecydował się jednak na drogę kapłańską.</p><p>Młodość spędził w Przemyślu, gdzie ukończył gimnazjum, a następnie Wyższe Seminarium Duchowne. 15 września 1867 roku przyjął święcenia kapłańskie.</p><p>Początkowo pracował jako wikariusz w Harcie oraz przy przemyskiej katedrze. Później rozwijał swoją wiedzę, studiując pedagogikę, filozofię i historię na Uniwersytecie Lwowskim oraz Uniwersytecie Jagiellońskim.</p><h3>Ksiądz, który chciał pomagać młodym</h3><p>Markiewicz szybko dostrzegł, jak wielkiej pomocy potrzebują dzieci i młodzież znajdujące się w trudnej sytuacji życiowej. Jako proboszcz w Gaci, a następnie w Błażowej, angażował się również w działalność społeczną i gospodarczą. W Błażowej przyczynił się m.in. do rozwoju przemysłu tkackiego.</p><p>W 1882 roku rozpoczął wykłady z teologii pastoralnej w Wyższym Seminarium Duchownym w Przemyślu.</p><p>Przełomowym momentem jego życia był wyjazd do Włoch w 1885 roku. Tam poznał św. Jana Bosko, którego duchowość i sposób pracy z młodzieżą wywarły na nim ogromne wrażenie. W 1886 roku Markiewicz został salezjaninem.</p><h3>Powrót do Polski i praca z potrzebującymi</h3><p>Po powrocie do kraju w 1892 roku objął parafię w Miejscu Piastowym. To właśnie tam rozwinął działalność wychowawczą skierowaną przede wszystkim do młodzieży opuszczonej i zaniedbanej.</p><p>Tworzył zakłady wychowawcze i starał się zapewnić swoim podopiecznym nie tylko opiekę, ale także możliwość zdobycia wykształcenia i przygotowania do samodzielnego życia.</p><p>Jego działalność z czasem przybrała szerszą formę. W ramach Towarzystwa „Powściągliwość i Praca” zakładał kolejne placówki wychowawcze. Do 1907 roku powstały trzy takie ośrodki – w Miejscu Piastowym, Pawlikowicach oraz Skomorochach.</p><h3>Początek michalitów</h3><p>W 1897 roku ks. Markiewicz zwrócił się do biskupa przemyskiego oraz papieża z prośbą o zgodę na utworzenie nowego zgromadzenia zakonnego. Miało ono opierać swoją działalność na duchowości i statutach związanych ze św. Janem Bosko.</p><p>Markiewicz nie doczekał jednak formalnego zatwierdzenia zgromadzenia. Nastąpiło ono dopiero po jego śmierci – gałąź męska została zatwierdzona w 1921 roku, a żeńska w 1928 roku.</p><p>Tak rozpoczęła się historia Zgromadzenia Świętego Michała Archanioła, którego członkowie znani są jako michalici.</p><h3>„Powściągliwość i Praca”</h3><p>Ważnym elementem działalności Markiewicza była również praca wydawnicza. W 1898 roku rozpoczął wydawanie miesięcznika „Powściągliwość i Praca”. Był także autorem i wydawcą licznych publikacji.</p><p>Napisał również dramat „Bój bezkrwawy”, w którym – według przekazów – zawarł wizję przyszłego papieża Polaka.</p><p>Za swoją działalność został w 1908 roku odznaczony przez cesarza Franciszka Józefa Złotym Krzyżem Zasługi Cywilnej z koroną.</p><p>Ks. Bronisław Markiewicz zmarł w Miejscu Piastowym w styczniu 1912 roku. Jego pogrzeb odbył się 1 lutego. W 1990 roku jego szczątki przeniesiono do miejscowego kościoła Matki Bożej Królowej Polski.</p><h2>Beatyfikacja w Warszawie</h2><p>Proces beatyfikacyjny ks. Markiewicza rozpoczął się w 1958 roku. W 1994 roku ogłoszono dekret o heroiczności jego cnót. Dziesięć lat później uznano cud dokonany za jego wstawiennictwem.</p><p>19 czerwca 2005 roku w Warszawie Bronisław Markiewicz został ogłoszony błogosławionym. Beatyfikacji dokonał w imieniu papieża Benedykta XVI prymas Polski Józef Glemp.</p><p>Dziś postać błogosławionego Bronisława Markiewicza pozostaje szczególnie związana z działalnością wychowawczą i pomocą młodym ludziom. Jego hasło „Powściągliwość i Praca” stało się nie tylko tytułem wydawanego przez niego czasopisma, ale również symbolem jego podejścia do życia, wychowania i służby drugiemu człowiekowi.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Gdzie na spacer po Warszawie? Mieszkańcy wybierają najciekawszą trasę]]></title>
            <link>https://www.gazetabemowa.pl/artykul/627,gdzie-na-spacer-po-warszawie-mieszkancy-wybieraja-najciekawsza-trase</link>
            <guid>https://www.gazetabemowa.pl/artykul/627,gdzie-na-spacer-po-warszawie-mieszkancy-wybieraja-najciekawsza-trase</guid>
            <pubDate>Sun, 30 Aug 2026 21:42:10 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.gazetabemowa.pl/data/articles/xga-4x3-gdzie-na-spacer-po-warszawie-mieszkancy-wybieraja-najciekawsza-trase-1788118931.png" type="image/png" medium="image" /><description>Warszawa ma wiele miejsc, których nie znajdziemy w typowych przewodnikach. Teraz mieszkańcy i turyści mogą zdecydować, która z finałowych tras spacerowych najlepiej pokazuje mniej oczywiste oblicze stolicy. Głosowanie w plebiscycie „Perełki Warszawy 2026” potrwa do 4 września, do godz. 12:00.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><strong>W tym artykule przeczytasz między innymi o:</strong></p><ul><li class="ck-list-marker-bold" data-list-item-id="e8cf55ea488a0584230095959493f5cdb"><strong>najciekawszych trasach spacerowych</strong></li><li class="ck-list-marker-bold" data-list-item-id="e94dd966c9c159a2cfebabd661ea83e55"><strong>głosowaniu mieszkańców</strong></li></ul><p>Rozpoczęło się głosowanie w tegorocznej edycji plebiscytu „Perełki Warszawy”. Spośród zgłoszonych propozycji wybrano finałowe trasy, które prowadzą przez mniej znane, ale wyjątkowe zakątki stolicy. Teraz o tym, które z nich zasługują na szczególne wyróżnienie, zdecydują głosy internautów.</p><h2>Warszawa z innej perspektywy</h2><p>„Perełki Warszawy” to konkurs organizowany prz<span style="color:#2c2c2c;">ez </span><a href="https://go2warsaw.pl/?utm_source=chatgpt.com" target="_blank"><span style="color:#2c2c2c;">Stołeczne Biuro Turystyki – Go2Warsaw</span></a><span style="color:#2c2c2c;">. Jego cel</span>em jest promowanie lokalnych inicjatyw oraz zachęcanie do odkrywania miasta z dala od najbardziej popularnych atrakcji.</p><p>Finałowe propozycje pokazują, że ciekawa Warszawa nie kończy się na Starym Mieście, Łazienkach czy Krakowskim Przedmieściu. Wśród pomysłów znalazły się trasy prowadzące m.in. przez:</p><ul><li data-list-item-id="ef2783fed207e784fb1e70a320858db64">klimatyczne podwórka z historią i charakterem,</li><li data-list-item-id="eaec779278bb501b682b066d2ca384f66">zapomniane lub mniej znane parki,</li><li data-list-item-id="ec8ea74b6051304481826e8526c71a590">modernistyczne osiedla,</li><li data-list-item-id="ea1010d5fbc4995591a8472225b344ea9">ścieżki i zakątki nad Wisłą,</li><li data-list-item-id="eaefd8175602e414997a01e3916a23257">artystyczne zaułki i miejsca związane z kulturą.</li></ul><p>To właśnie takie lokalne odkrycia są motywem przewodnim konkursu. Trasy mają pokazywać Warszawę, którą często mijamy na co dzień, nie zdając sobie sprawy z jej historii, architektury czy wyjątkowego klimatu.</p><h2>Każdy może zagłosować</h2><p>W finale każdy może oddać jeden głos na wybraną trasę. Głosowanie odbywa się przez internet.</p><p>Aby zagłosować, należy wejść na stronę <a href="https://go2warsaw.pl/konkurs-perelki-warszawy-2026/?utm_source=chatgpt.com" target="_blank">„Perełki Warszawy 2026”</a>, zapoznać się z opisami wszystkich finałowych propozycji i wybrać tę, która najbardziej przypadła nam do gustu.</p><p>Po dokonaniu wyboru trzeba jeszcze potwierdzić głos, klikając w link przesłany na podany adres e-mail.</p><p>Głosowanie trwa do 4 września 2026 roku, do godz. 12:00.</p><h2>Zwycięskie trasy czeka dodatkowa promocja</h2><p>Na finalistów czekają atrakcyjne nagrody ufundowane przez Warszawską Organizację Turystyczną. Szczególne wyróżnienie otrzymają natomiast trzy trasy, które zdobędą największą liczbę głosów.</p><p>Zwycięskie propozycje zostaną profesjonalnie sfilmowane, a następnie będą promowane w oficjalnych kanałach komunikacyjnych – m.in. na stronie miasta oraz w miejskich mediach społecznościowych. Materiały filmowe będą również dostępne w specjalnej playliście na YouTube. <a target="_blank"><span style="color:#2c2c2c;">Zobacz playlistę z filmami „Perełki Warszawy”</span></a></p><h2><span style="color:#2c2c2c;">Która trasa okaże się najlepsza?</span></h2><p>Plebiscyt to okazja, aby nie tylko zagłosować na swoją ulubioną propozycję, ale również znaleźć pomysł na kolejny spacer po Warszawie. Być może jedna z finałowych tras odkryje przed mieszkańcami miejsce, obok którego przechodzili wielokrotnie, nie wiedząc, jak ciekawą historię skrywa.</p><p>Do 4 września można zdecydować, która z warszawskich „perełek” zasługuje na zwycięstwo</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Od 1 września duże zmiany w komunikacji miejskiej]]></title>
            <link>https://www.gazetabemowa.pl/artykul/626,od-1-wrzesnia-duze-zmiany-w-komunikacji-miejskiej</link>
            <guid>https://www.gazetabemowa.pl/artykul/626,od-1-wrzesnia-duze-zmiany-w-komunikacji-miejskiej</guid>
            <pubDate>Sun, 30 Aug 2026 20:27:24 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.gazetabemowa.pl/data/articles/xga-4x3-od-1-wrzesnia-duze-zmiany-w-komunikacji-miejskiej-1788114445.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Koniec wakacji oznacza zmiany w komunikacji miejskiej. Od 1 września Warszawski Transport Publiczny wprowadza korekty tras i częstotliwości kursowania kilku linii autobusowych.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><strong>W tym artykule przeczytasz między innymi o:</strong></p><ul><li class="ck-list-marker-bold" data-list-item-id="eaef0535ca2c9260be38e8ee0e47687d4"><strong>zmianach w komunikacji miejskiej</strong></li><li class="ck-list-marker-bold" data-list-item-id="e1a3fd5d951ddb7b1c0d57bdd222bedf4"><strong>wykazie linii&nbsp;</strong></li></ul><h2>Więcej kursów linii 152. Łatwiejszy dojazd do szkół</h2><p>Jedną z ważniejszych zmian dla mieszkańców Białołęki będzie zwiększenie częstotliwości kursowania autobusu 152.</p><p>Od 1 września autobusy tej linii w godzinach szczytu będą pojawiały się na przystankach co 10 minut, natomiast poza szczytem – co 15 minut.</p><p>Zmiana ma przede wszystkim ułatwić codzienne dojazdy dzieci do szkół podstawowych przy ulicach Ostródzkiej i M. Hemara. Z częstszych kursów skorzystają przede wszystkim mieszkańcy osiedla Derby.</p><h2>211 pojedzie częściej i z prostszą trasą</h2><p>Duże zmiany czekają również pasażerów korzystających z linii 211. Autobusy będą kursowały częściej przez cały tydzień.</p><p>W godzinach szczytu na pełnej trasie pojadą co 7–8 minut, poza szczytem co 10 minut, a w weekendy i wieczorami co 15 minut.</p><p>Jednocześnie trasa zostanie uproszczona. Od września będą funkcjonowały dwa warianty:</p><ul><li data-list-item-id="e8695a7e1e2c985191f76d1b7248094fd">Żerań FSO – Kępa Tarchomińska,</li><li data-list-item-id="e356c518f09f20f2d4333330a9ea3d608">Żerań FSO – Dąbrówka Wiślana.</li></ul><p>Dzięki zmianom pasażerowie mają zyskać bardziej czytelny układ połączeń oraz krótszy czas oczekiwania na autobus.</p><h2>176 częściej między Bródnem a Marcelinem</h2><p>Zmiany obejmą także linię 176. Autobusy będą kursowały częściej w godzinach międzyszczytowych oraz wieczorami – średnio co 20 minut.</p><p>Jednocześnie kursy pomiędzy stacją metra Bródno a Marcelinem będą realizowane mniej więcej co 10 minut.</p><h2>509: wszystkie autobusy do Winnicy</h2><p>Zmodyfikowana zostanie również trasa autobusu 509.</p><p>Od 1 września wszystkie autobusy tej linii będą dojeżdżały do pętli Winnica. Jednocześnie część kursów, które dotychczas kończyły się przy Dworcu Wschodnim, zostanie wydłużona.</p><p>Autobusy pojadą dalej ulicą Targową, Aleją Zieleniecką i na Saską Kępę.</p><p>Jak wyjaśnia WTP, decyzja o zmianie została poprzedzona analizą wykorzystania linii oraz opiniami pasażerów. Okazało się, że wiele osób korzystających z 509 podróżuje właśnie w kierunku Saskiej Kępy, a wcześniej na Dworcu Wschodnim musiało przesiadać się do innych autobusów.</p><p>Zwiększona zostanie także częstotliwość kursowania. W popołudniowym szczycie autobusy mają pojawiać się co 7,5 minuty, a w weekendy co 10 minut.</p><h2>Zmiany także na innych liniach</h2><p>Wrześniowe korekty nie dotyczą wyłącznie Białołęki. Zmiany obejmą również kilka innych linii:</p><p>190 – autobusy będą kursowały częściej w niedziele, co 10 minut. Ma to ułatwić m.in. dojazd w kierunku Starego Miasta.</p><p>225 – wydłużone zostaną godziny kursowania, a część autobusów będzie wykonywała podjazdy do Aresztu Śledczego.</p><p>401 – kursy kończące się dotychczas przy WKD Raków zostaną wydłużone do przystanku PKP Ursus.</p><p>402 – autobusy również pojadą do Warszawy Rakowa. Zatrzymają się na przystankach przy ulicy znajdujących się pod wiaduktem drogowym, na poziomie peronów stacji. Ma to ułatwić przesiadki pomiędzy pociągami a autobusami.</p><h2>WTP: zmiany mają ułatwić codzienne podróże</h2><p>Warszawski Transport Publiczny podkreśla, że początek roku szkolnego jest dobrym momentem na dostosowanie komunikacji do potrzeb pasażerów. Przy planowaniu zmian analizowane są zarówno dane dotyczące liczby pasażerów, jak i sygnały przekazywane przez mieszkańców.</p><p>Od 1 września 2026 roku pasażerowie kilku warszawskich linii będą więc mogli korzystać z częstszych kursów, wydłużonych tras i nowych wariantów połączeń. Dla mieszkańców Białołęki szczególnie odczuwalne powinny być zmiany na liniach 152, 176, 211 i 509.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Ważne informacje dla mieszkańców!]]></title>
            <link>https://www.gazetabemowa.pl/artykul/625,wazne-informacje-dla-mieszkancow</link>
            <guid>https://www.gazetabemowa.pl/artykul/625,wazne-informacje-dla-mieszkancow</guid>
            <pubDate>Thu, 27 Aug 2026 11:28:50 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.gazetabemowa.pl/data/articles/xga-4x3-wazne-informacje-dla-mieszkancow-1787822930.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Od 10 do 16 września 2026 roku na terenie województwa mazowieckiego prowadzona będzie akcja ochronnego szczepienia wolno żyjących lisów przeciwko wściekliźnie.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><strong>W tym artykule przeczytasz między innymi o:</strong></p><ul><li class="ck-list-marker-bold" data-list-item-id="e424ac4955b067bad5ffd69983c9c5997"><strong>kiedy i gdzie zostanie przeprowadzona akcja szczepienia lisów,</strong></li><li class="ck-list-marker-bold" data-list-item-id="e45831d57cb2a2f2c3712a3077fb72a0a"><strong>jak wyglądają przynęty zawierające szczepionkę,</strong></li><li class="ck-list-marker-bold" data-list-item-id="edcf288974c65f3b704945107b93e3684"><strong>dlaczego nie wolno ich dotykać ani przenosić.</strong></li></ul><h2>Szczepienia lisów na całym Mazowszu</h2><p>Mazowiecki Wojewódzki Lekarz Weterynarii poinformował o kolejnej akcji ochronnego szczepienia wolno żyjących lisów przeciwko wściekliźnie. Działania będą prowadzone od 10 do 16 września 2026 roku na obszarze województwa mazowieckiego.</p><p>Szczepienia mają ograniczyć ryzyko rozprzestrzeniania się wścieklizny wśród dzikich zwierząt, a tym samym zwiększyć bezpieczeństwo mieszkańców.</p><h2>Przynęty będą zrzucane z samolotów i wykładane ręcznie</h2><p>Szczepionka nie będzie podawana lisom w tradycyjny sposób. Preparat zostanie umieszczony w specjalnych przynętach, które będą rozprowadzane na terenach, gdzie występują dzikie lisy.</p><p>Przynęty trafią przede wszystkim do lasów, na pola i łąki. Będą wykładane zarówno ręcznie, jak i rozrzucane z samolotów.</p><p>Jak informują służby weterynaryjne, przynęty nie będą umieszczane na terenach zabudowanych, drogach ani w pobliżu zbiorników wodnych.</p><h2>Jak wygląda przynęta ze szczepionką?</h2><p>Mieszkańcy, którzy podczas spaceru natrafią na charakterystyczną kostkę lub bryłkę, powinni jej nie dotykać i nie zabierać.</p><p>Przynęta ma brunatno-zieloną barwę i charakterystyczny rybny zapach. W jej wnętrzu znajduje się doustna szczepionka przeciwko wściekliźnie.</p><p>Szczepionka została przygotowana w taki sposób, aby zainteresować nią przede wszystkim lisy. Zwierzęta te pobierają przynęty, które nie miały wcześniej kontaktu z człowiekiem.</p><h2>Nie dotykaj przynęt!</h2><p>Służby apelują do mieszkańców o pozostawienie znalezionych przynęt w miejscu, w którym zostały wyłożone. Nie należy ich podnosić, dotykać ani przenosić.</p><p>To ważne nie tylko ze względu na bezpieczeństwo ludzi i zwierząt. Kontakt z człowiekiem może sprawić, że lisy przestaną interesować się przynętą.</p><p>Preparat jest przeznaczony do szczepienia lisów i nie zapewnia ukierunkowanej odporności przeciwko wściekliźnie u innych gatunków zwierząt.</p><h2>Co zrobić w przypadku kontaktu ze szczepionką?</h2><p>W przypadku kontaktu człowieka ze szczepionką należy niezwłocznie zgłosić się do lekarza medycyny.</p><p>Jeżeli natomiast z przynętą zetknie się pies, kot lub inne zwierzę domowe bądź gospodarskie, należy skontaktować się z lekarzem weterynarii.</p><p>Nie należy samodzielnie podejmować prób zabezpieczania czy przenoszenia znalezionej przynęty.</p><h2>Psy najlepiej prowadzać na smyczy</h2><p>Akcja szczepienia lisów oznacza również konieczność zachowania większej ostrożności podczas spacerów.</p><p>Właścicielom zwierząt zaleca się, aby w czasie trwania akcji oraz przez 14 dni po jej zakończeniu wyprowadzali zwierzęta na smyczy i sprawowali nad nimi szczególną kontrolę.</p><p>Dzięki temu psy nie będą miały możliwości zbliżenia się do przynęt ani ich zjedzenia. Ograniczenie kontaktu zwierząt z wyłożonym preparatem ma również znaczenie dla samej akcji szczepień – pozostawienie na przynęcie zapachu psa lub człowieka może zniechęcić lisa do jej pobrania.</p><h2>Dlaczego szczepi się lisy?</h2><p>Wścieklizna jest groźną chorobą zakaźną, która może występować zarówno u zwierząt dzikich, jak i domowych, a także stanowi zagrożenie dla ludzi.</p><p>Szczepienie lisów jest jednym z podstawowych działań mających ograniczyć rozprzestrzenianie się choroby w środowisku. Regularne akcje ochronne prowadzone wśród dzikich lisów mają więc znaczenie nie tylko dla populacji tych zwierząt, ale również dla ochrony zdrowia publicznego.</p><p>Akcja na Mazowszu prowadzona jest na podstawie art. 44 ust. 10 pkt 1 ustawy o zdrowiu zwierząt.</p><h2>Mieszkańcy powinni zachować ostrożność</h2><p>W dniach 10–16 września, a także przez kolejne 14 dni, podczas spacerów po lasach, polach i łąkach warto zachować szczególną uwagę.</p><p>Najważniejsze zasady są proste: nie dotykamy znalezionych przynęt, nie przenosimy ich i pilnujemy zwierząt. W przypadku kontaktu człowieka ze szczepionką należy skontaktować się z lekarzem, natomiast w przypadku kontaktu zwierzęcia – z lekarzem weterynarii.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Warszawskie Dni Rodzinne 2026. Bezpłatne atrakcje we wszystkich dzielnicach]]></title>
            <link>https://www.gazetabemowa.pl/artykul/624,warszawskie-dni-rodzinne-2026-bezplatne-atrakcje-we-wszystkich-dzielnicach</link>
            <guid>https://www.gazetabemowa.pl/artykul/624,warszawskie-dni-rodzinne-2026-bezplatne-atrakcje-we-wszystkich-dzielnicach</guid>
            <pubDate>Tue, 25 Aug 2026 12:32:05 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.gazetabemowa.pl/data/articles/xga-4x3-warszawskie-dni-rodzinne-2026-bezplatne-atrakcje-we-wszystkich-dzielnicach-1787653925.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Rodziny mogą już planować wrześniowy weekend pełen sportu, zabawy i kreatywnych aktywności. Od 24 sierpnia ruszyły zapisy na Warszawskie Dni Rodzinne 2026.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><strong>W tym artykule przeczytasz między innymi o:</strong></p><ul><li class="ck-list-marker-bold" data-list-item-id="eef2afba15ad0e3808aa8c4350f1a3b77"><strong>kiedy odbędą się Warszawskie Dni Rodzinne 2026,</strong></li><li class="ck-list-marker-bold" data-list-item-id="e270cffe0e1d47aa3e5e2a22d80ce2cc2"><strong>jakie atrakcje przygotowano dla rodzin,</strong></li><li class="ck-list-marker-bold" data-list-item-id="e9c1947ae51f4c3ecee036c9fbf15e2f5"><strong>jak zapisać się na bezpłatne zajęcia,</strong></li><li class="ck-list-marker-bold" data-list-item-id="e2c8f1a546778647313e4ee8246bdb6f8"><strong>dlaczego warto się pospieszyć,</strong></li><li class="ck-list-marker-bold" data-list-item-id="e4698a55156faeacfc955c8ffcf5f9b20"><strong>gdzie odbędzie się finał wydarzenia.</strong></li></ul><h2>Warszawa stawia na rodzinny weekend</h2><p>Warszawskie Dni Rodzinne to coroczna inicjatywa skierowana do rodzin, które chcą wspólnie spędzić czas aktywnie, twórczo i bez ponoszenia kosztów. Tegoroczna edycja odbędzie się od 18 do 20 września.</p><p>Z przygotowanej oferty mogą korzystać mieszkańcy wszystkich dzielnic Warszawy, w tym również Białołęki. Organizatorzy zapowiadają różnorodne zajęcia przygotowane przez stołeczne instytucje i partnerów wydarzenia.</p><p>W programie znajdą się propozycje zarówno dla dzieci, jak i całych rodzin. To okazja, by spróbować nowych aktywności, wziąć udział w zajęciach sportowych i kreatywnych oraz spędzić wspólnie czas poza domem.</p><h2>Zapisy już trwają. Liczy się kolejność</h2><p>Zapisy na zajęcia rozpoczęły się 24 sierpnia o godz. 10:00. Wszystkie zajęcia są bezpłatne, jednak ze względu na ograniczoną liczbę miejsc obowiązują wcześniejsze zgłoszenia.</p><p>O wpisaniu na listę uczestników decyduje kolejność zgłoszeń, dlatego osoby zainteresowane konkretnymi zajęciami nie powinny zwlekać z rejestracją.</p><p>Zapisy prowadzone są za pośrednictwem formularza dostępnego na stronie organizatora.&nbsp;<br><br><a href="https://warszawskiednirodzinne.pl/wydarzenia-2026"><strong>LINK DO ZAPISU</strong></a></p><h2>Wielki finał na błoniach Stadionu Narodowego</h2><p>Warszawskie Dni Rodzinne zakończą się wyjątkowym wydarzeniem. Finałem tegorocznej edycji będzie piknik organizowany z okazji Narodowego Dnia Sportu na błoniach Stadionu Narodowego.</p><p>Będzie to okazja do aktywnego spędzenia czasu w gronie rodziny oraz skorzystania z dodatkowych atrakcji związanych ze sportem i rekreacją.</p><h3>Kto organizuje Warszawskie Dni Rodzinne?</h3><p>Organizatorem wydarzenia jest Fundacja Zwalcz Nudę. Warszawskie Dni Rodzinne odbywają się pod honorowym patronatem Prezydenta m.st. Warszawy.</p><p>Dla rodzin z Białołęki to kolejna okazja, aby skorzystać z bezpłatnej oferty przygotowanej w ramach miejskiego wydarzenia i znaleźć coś interesującego dla swoich dzieci.</p><p>Warszawskie Dni Rodzinne odbędą się 18–20 września 2026 roku. Zapisy rozpoczęły się 24 sierpnia o godz. 10:00. Liczba miejsc na poszczególne zajęcia jest ograniczona.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[Patroni bemowskich ulic #28 Witold Łokuciewski]]></title>
            <link>https://www.gazetabemowa.pl/artykul/622,patroni-bemowskich-ulic-28-witold-lokuciewski</link>
            <guid>https://www.gazetabemowa.pl/artykul/622,patroni-bemowskich-ulic-28-witold-lokuciewski</guid>
            <pubDate>Tue, 18 Aug 2026 11:32:00 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.gazetabemowa.pl/data/articles/xga-4x3-patroni-bemowskich-ulic-28-witold-lokuciewski-1787046082.jpg" type="image/jpeg" medium="image" /><description>Ulica Łokuciewskiego to jedna z ulic na Bemowie. Kim jest jej patron? O tym w dwudziestej ósmej edycji Patronów bemowskich ulic.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><strong>W tym artykule przeczytasz między innymi o:</strong></p><ul><li class="ck-list-marker-bold" data-list-item-id="e0f3767f971b4bbffb9a0210d41b18ffc"><strong>wojennej drodze Witolda „Tolo” Łokuciewskiego,</strong></li><li class="ck-list-marker-bold" data-list-item-id="ee03f0a63a7eb77a13482581eb7d8b301"><strong>jego służbie w Dywizjonie 303,</strong></li><li class="ck-list-marker-bold" data-list-item-id="e3dddd3e7226c51b6f2a50227af5b1994"><strong>walkach nad Francją i Wielką Brytanią.</strong></li></ul><h2>Od Dęblina do obrony Warszawy</h2><p>Witold Łokuciewski urodził się w 1917 roku w Nowoczerkasku. Jego rodzina wkrótce przeniosła się do Wilna. Po ukończeniu szkoły i zdaniu matury w 1935 roku rozpoczął naukę w Szkole Podchorążych Lotnictwa w Dęblinie.</p><p>Szkołę ukończył w 1938 roku i otrzymał przydział do 112. eskadry myśliwskiej 1. pułku lotniczego w Warszawie. Już rok później musiał wykorzystać zdobyte umiejętności w prawdziwej walce.</p><p>Podczas kampanii wrześniowej 1939 roku uczestniczył w obronie Warszawy, latając na polskich myśliwcach PZL P.11. 6 września zgłosił prawdopodobne zniszczenie niemieckiego bombowca Ju 87.</p><p>Po agresji Związku Radzieckiego na Polskę wraz z eskadrą opuścił kraj. Przez Rumunię, Jugosławię i Włochy przedostał się do Francji, gdzie kontynuował walkę.</p><h2>Walczył także nad Francją</h2><p>W maju 1940 roku Łokuciewski rozpoczął działania bojowe we Francji. Latał na samolotach Morane-Saulnier MS.406. 10 czerwca 1940 roku w rejonie Romorantin zestrzelił niemiecki bombowiec Heinkel He 111.</p><p>Za udział w kampanii francuskiej został odznaczony francuskim Croix de Guerre.</p><p>Po upadku Francji polscy lotnicy zostali ewakuowani do Wielkiej Brytanii. Łokuciewski dotarł tam w czerwcu 1940 roku. Niedługo później rozpoczął jeden z najbardziej znanych etapów swojej wojennej służby.</p><h2>„Tolo” w Dywizjonie 303</h2><p>Od 2 sierpnia 1940 roku Witold Łokuciewski był pilotem Dywizjonu 303. Wziął udział w walkach podczas Bitwy o Anglię.</p><p>7 września odniósł pierwsze zwycięstwo powietrzne nad Wielką Brytanią. Kilka dni później, 15 września, został ranny podczas lotu bojowego. Nie zamierzał jednak na długo rozstawać się z lotnictwem i wkrótce powrócił do służby.</p><p>Za swoje zasługi został 18 września 1940 roku odznaczony przez Naczelnego Wodza gen. Władysława Sikorskiego Krzyżem Srebrnym Orderu Wojennego Virtuti Militari.</p><p>W 1941 roku otrzymał również brytyjski Distinguished Flying Cross, jedno z najważniejszych odznaczeń przyznawanych za wybitne zasługi w lotnictwie.</p><p>20 listopada 1941 roku został dowódcą eskadry „A” Dywizjonu 303.</p><h2>Zestrzelony i uwięziony</h2><p>13 marca 1942 roku jego Spitfire został uszkodzony podczas lotu nad okupowaną Francją. Pilot musiał awaryjnie lądować i dostał się do niemieckiej niewoli.</p><p>Po leczeniu trafił do Stalagu Luft III w Żaganiu, obozu przeznaczonego dla alianckich lotników.</p><p>Łokuciewski nie zamierzał jednak biernie czekać na zakończenie wojny. W sierpniu 1943 roku uczestniczył w próbie ucieczki 26 więźniów z obozu. Po kilku dniach został schwytany przez Niemców w Legnicy.</p><p>Brał również udział w przygotowaniach do słynnej Wielkiej Ucieczki ze Stalagu Luft III.</p><h2>Po wojnie wrócił do Dywizjonu 303</h2><p>W maju 1945 roku został oswobodzony. Po powrocie do Anglii ponownie związał się z Dywizjonem 303.</p><p>29 listopada 1945 roku został do niego przydzielony, a od 1 lutego 1946 roku pełnił funkcję dowódcy dywizjonu. Kierował nim aż do jego rozwiązania w grudniu tego samego roku.</p><p>Był to symboliczny moment kończący jeden z najważniejszych rozdziałów historii polskich lotników walczących u boku aliantów.</p><h2>Powrót do Polski i trudne lata</h2><p>W 1947 roku Łokuciewski wrócił do Polski. Początkowo pracował jako instruktor w Aeroklubie Lubelskim w Świdniku.</p><p>Jego wojenne zasługi nie uchroniły go jednak przed powojenną rzeczywistością polityczną. Został zwolniony z lotnictwa z powodów politycznych. Pracował m.in. w kancelarii adwokackiej, a później był zastępcą kierownika Spółdzielni Pracy „Wapno-Beton” w Lublinie.</p><p>Dopiero po politycznej odwilży 1956 roku ponownie przyjęto go do lotnictwa wojskowego.</p><p>W latach 1959–1964 był szefem pilotów w Instytucie Technicznym Wojsk Lotniczych. Następnie w latach 1969–1971 pełnił funkcję attaché wojskowego w Londynie.</p><p>W 1974 roku przeszedł na emeryturę.</p><h2>Ostatnie lata i pamięć</h2><p>Witold Łokuciewski przez kolejne lata angażował się w działalność środowisk kombatanckich. Był członkiem Rady Naczelnej ZBoWiD, a w latach 1988–1990 zasiadał w Radzie Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa.</p><p>Zmarł 17 kwietnia 1990 roku w Warszawie. Został pochowany na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach.</p><p>Pamięć o słynnym pilocie przetrwała. Jego wizerunek został umieszczony na samolocie myśliwskim MiG-29 nr 83 należącym do 23. Bazy Lotnictwa Taktycznego.</p><h2>„Tolo” – człowiek, który nie poddał się historii</h2><p>Historia Witolda Łokuciewskiego to znacznie więcej niż lista wojennych zwycięstw i odznaczeń. To opowieść o człowieku, który jako młody pilot stanął do obrony Warszawy, później walczył we Francji i Wielkiej Brytanii, przeżył rany, niewolę i próbę ucieczki, a po wojnie musiał zmierzyć się z rzeczywistością, która na wiele lat odsunęła go od ukochanego lotnictwa.</p><p>Mimo wszystkich przeciwności pozostał związany z mundurem i lotnictwem. Dziś Witold „Tolo” Łokuciewski pozostaje jednym z symboli pokolenia polskich pilotów, którzy podczas II wojny światowej walczyli o wolność Polski i Europy.</p> ]]></content:encoded></item><item>
            <title><![CDATA[W piątek 21 sierpnia Urzędy będą zamknięte]]></title>
            <link>https://www.gazetabemowa.pl/artykul/621,w-piatek-21-sierpnia-urzedy-beda-zamkniete</link>
            <guid>https://www.gazetabemowa.pl/artykul/621,w-piatek-21-sierpnia-urzedy-beda-zamkniete</guid>
            <pubDate>Sat, 15 Aug 2026 19:41:07 +0200</pubDate><media:content url="https://static2.gazetabemowa.pl/data/articles/xga-4x3-w-piatek-21-sierpnia-urzedy-beda-zamkniete-1786815667.png" type="image/png" medium="image" /><description>Planujesz załatwić sprawę w Urzędzie m.st. Warszawy? W piątek, 21 sierpnia, nie będzie to możliwe. Stołeczny urząd będzie tego dnia nieczynny.</description>
            <content:encoded><![CDATA[ <p><strong>W tym artykule przeczytasz między innymi o:</strong></p><ul><li class="ck-list-marker-bold" data-list-item-id="e4341818946b9ba5837b691c0af0b1ea7"><strong>tym, kiedy Urząd m.st. Warszawy będzie nieczynny,</strong></li><li class="ck-list-marker-bold" data-list-item-id="e70419b026fae8839adef64a7ba0bed2b"><strong>dlaczego 21 sierpnia jest dniem wolnym dla pracowników urzędu.</strong></li></ul><h2>Urząd m.st. Warszawy zamknięty</h2><p>Warszawiacy planujący wizytę w Urzędzie m.st. Warszawy powinni uwzględnić zmianę w godzinach pracy. <strong>W piątek, 21 sierpnia 2026 roku, urzędy będą nieczynne.</strong></p><p>Nie jest to dodatkowy dzień wolny ustanowiony wyłącznie dla warszawskiego urzędu. Wolne przypada w zamian za święto <strong>15 sierpnia</strong>, które w 2026 roku przypadło w dzień wolny od pracy.</p><p>Zgodnie z zasadami dotyczącymi czasu pracy, jeżeli święto przypada w sobotę, pracownikowi przysługuje inny dzień wolny w ramach tego samego okresu rozliczeniowego.</p><h2>Sprawy trzeba zaplanować wcześniej</h2><p>Osoby, które zamierzały załatwić sprawy urzędowe osobiście, powinny zaplanować wizytę w innym terminie. W piątek 21 sierpnia nie będzie możliwości skorzystania z obsługi stacjonarnej w Urzędzie m.st. Warszawy.</p><p>Warto więc sprawdzić termin planowanej wizyty i – jeśli sprawa wymaga osobistego stawiennictwa – załatwić ją wcześniej albo przełożyć na kolejny dzień pracy urzędu.</p> ]]></content:encoded></item></channel>
</rss>
