Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 29 lipca 2026 23:36
Reklama
TYLKO U NAS

Patroni bemowskich ulic #27 Stanisław Ligoń

Ulica Ligonia to jedna z ulic na Bemowie. Kim jest jej patron? O tym w dwudziestej siódmej edycji Patronów bemowskich ulic.
  • Źródło: wikipedia
Patroni bemowskich ulic #27 Stanisław Ligoń
Patroni bemowskich ulic #27 Stanisław Ligoń

Źródło: google map

W tym artykule przeczytasz między innymi o:

  • patronie ulicy
  • upamiętnieniu patrona

Artysta z rodziny o patriotycznych tradycjach

Stanisław Ligoń urodził się 27 lipca 1879 roku w Królewskiej Hucie (dzisiejszy Chorzów). Pochodził z zasłużonego rodu Ligoniów, którego przedstawiciele odegrali ważną rolę w rozwoju polskiej kultury na Górnym Śląsku.

Jego ojciec Jan Ligoń był poetą, działaczem społecznym i patriotą, a dziadek – Juliusz Ligoń – należał do grona najbardziej znanych śląskich twórców XIX wieku.

Pierwsze doświadczenia zawodowe zdobywał jako goniec w księgarni, a później pracował w zakładzie malarskim. Jego artystyczne zainteresowania zaprowadziły go do Krakowa, gdzie kształcił się w szkole artystyczno-przemysłowej, a następnie rozpoczął studia malarskie w Berlinie.

Tam zetknął się z polskimi środowiskami artystycznymi i patriotycznymi, poznając wielu twórców oraz działaczy społecznych.

Malarz, scenograf i twórca śląskiego teatru

Po powrocie na Górny Śląsk Ligoń pracował jako malarz i ilustrator. Współpracował m.in. z wydawnictwem Karola Miarki w Mikołowie, tworząc ilustracje do książek.

Jednocześnie coraz mocniej angażował się w działalność teatralną. Reżyserował przedstawienia, projektował dekoracje, występował na scenie i organizował wydarzenia artystyczne.

W 1911 roku kontynuował naukę w Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, gdzie był uczniem m.in. Jacka Malczewskiego i Józefa Mehoffera.

Kilka lat później, podczas pobytu w Truskolasach, stworzył wyjątkowy projekt łączący sztukę i edukację. Namalował polichromię w miejscowym kościele, założył polską szkołę, bibliotekę oraz amatorski teatr. Pisał sztuki, przygotowywał scenografię i sam występował.

Karlik z Kocyndra – głos śląskiego humoru

Po zakończeniu I wojny światowej Stanisław Ligoń rozpoczął współpracę z polityczno-satyrycznym pismem „Kocynder”, gdzie publikował pod pseudonimem Karlik.

To właśnie jako Karlik z Kocyndra zdobył ogromną popularność. W swoich tekstach wykorzystywał śląską gwarę, humor i satyrę, komentując rzeczywistość oraz podkreślając znaczenie śląskiej kultury i tradycji.

Po podziale Górnego Śląska przeniósł się do Katowic, gdzie działał jako nauczyciel, scenograf i organizator życia kulturalnego. Napisał m.in. widowisko regionalne „Wesele na Górnym Śląsku”, które stało się jednym z ważnych dzieł inspirowanych śląskim folklorem.

Legenda Polskiego Radia

Ogromną popularność przyniosła mu działalność radiowa. Po raz pierwszy pojawił się przed mikrofonem 25 grudnia 1927 roku.

Prowadził kultowe audycje, takie jak:

  • „Bery i bojki”,
  • „Przy sobocie po robocie”,
  • „Co niedziela u Karlika brzmi pieśniczka, gro kapela”.

Jego charakterystyczny sposób mówienia, śląska godka i poczucie humoru przyciągały tysiące słuchaczy.

Od 1934 roku aż do wybuchu II wojny światowej był dyrektorem katowickiej rozgłośni Polskiego Radia. Rozwijał audycje regionalne i tworzył programy, które wzmacniały polską kulturę na Śląsku oraz sprzeciwiały się niemieckiej propagandzie.

Wojna i lata emigracji

Po wybuchu II wojny światowej Ligoń opuścił Polskę. Przez Warszawę i Lublin dotarł na Węgry, następnie do Jugosławii, gdzie pomagał polskim uchodźcom.

Później przez Cypr i Turcję trafił do Palestyny. W Jerozolimie kontynuował działalność literacką i artystyczną, pisał oraz prowadził audycje radiowe.

Po wojnie wrócił do Katowic. W 1946 roku ponownie związał się z Radiem Katowice i stworzył „Czelodkę Radiową”, kontynuując tradycję swoich wcześniejszych programów.

Pożegnanie, które zgromadziło tysiące osób

Stanisław Ligoń zmarł 17 marca 1954 roku w Katowicach (wówczas Stalinogrodzie). Jego pogrzeb stał się wielką manifestacją mieszkańców Górnego Śląska – w ostatniej drodze artysty uczestniczyły dziesiątki tysięcy osób.

Został pochowany na cmentarzu przy ul. Sienkiewicza w Katowicach.

Dziś Stanisław Ligoń pozostaje symbolem człowieka, który całe życie poświęcił kulturze, edukacji i budowaniu więzi mieszkańców Śląska. Jako Karlik z Kocyndra udowodnił, że słowo, muzyka i humor mogą stać się potężnym narzędziem zachowania narodowej i regionalnej tożsamości.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama